Home > Biznes i Prawo > Biznes > Dewaluacja juana – liberalizacja czy walka z kryzysem?

Dewaluacja juana – liberalizacja czy walka z kryzysem?

Manipulacja kursem rodzimej waluty stanowi jedno z głównych narzędzi chińskiego rządu w przeciwdziałaniu negatywnym zjawiskom gospodarczym. Względnie upłynniony w 2010 roku kurs juana do 2013 roku jednostajnie aprecjonował, a sukces chińskiej gospodarki pozwalał snuć przypuszczenia o ciągłym niedoszacowaniu juana służącym poprawie chińskiego bilansu płatniczego. Jednak od 2014 roku wartość chińskiej waluty spada, stawiając nowe pytania co do jej roli w światowych finansach i  przyszłości chińskiej gospodarki.

W obliczu rosnącego znaczenia Chin jako międzynarodowej potęgi gospodarczej, coraz trudniej jest ignorować aspiracje chińskiego rządu do uczestnictwa w nowym układzie sił w światowych finansach. W 2014 roku Chiny prześcignęły Stany Zjednoczone, stając się największą gospodarką świata według Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). W tym samym roku w Pekinie powołany do życia został Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych, któremu nierzadko przypisuje się rolę alternatywy dla Banku Światowego. Ambicje chińskich władz wydają się więc być uzasadnione.

Jednym z długoterminowych celów chińskiego rządu jest podniesienie juana do rangi waluty globalnej i włączenie go do koszyka walut, na którym oparte są emitowane przez MFW specjalne prawa ciągnienia (Special Drawing Rights, SDR). O tych planach otwarcie zaczęto mówić bezpośrednio po kryzysie finansowym z 2008 roku. Naruszył on dotkliwie wartość chińskich rezerw walutowych i tym samym zmobilizował władze w Pekinie do podjęcia próby zdetronizowania amerykańskiego dolara jako najważniejszej waluty globalnej.

O wzroście znaczenia chińskiej waluty na arenie międzynarodowej decydować będą dwa czynniki: stopień upłynnienia juana względem innych walut oraz kondycja gospodarcza Chin. Kurs wymiany juana służy jednak chińskiemu rządowi jako narzędzie polityki monetarnej, stojące na straży stabilności gospodarczej państwa. W 2008 roku usztywnienie kursu walutowego względem amerykańskiego dolara zminimalizowało skutki kryzysu finansowego. Z tego względu Chiny prawdopodobnie nieprędko zdecydują się na pełne upłynnienie rodzimej waluty.

Po zażegnaniu kryzysu, w procesie liberalizacji chińskiej waluty nastąpiła odwilż. Od 19 czerwca 2010 roku kurs wymiany juana nie opiera się już wyłącznie na wartości dolara, a koszyka różnych walut, którym Państwowa Administracja Wymiany Dewizowej (SAFE) przypisuje wagi zgodnie z wysokością obrotów na międzybankowym rynku walutowym. Ponieważ wciąż dominuje na nim dolar, to od niego najbardziej uzależniona jest wartość juana. Potwierdzają to dane: od lipca 2014 roku wartość dolara wzrosła o 18% w stosunku do siedmiu najczęściej używanych w handlu walut, lecz zaledwie o 0,6% w stosunku do juana[1].

Na początku bieżącego roku często pojawiały się spekulacje o kontrolowanej przez Ludowy Bank Chin dewaluacji chińskiej waluty. Argumentami były wydarzenia z lat poprzednich. W 2014 roku Ludowy Bank Chin zwiększył widełki możliwej fluktuacji juana w celu ograniczenia spekulacji na rynku walutowym. Skutkowało to odnotowanym po raz pierwszy od dwudziestu lat spadkiem wartości juana o 2,5% w ujęciu rocznym. 27 lutego 2015 wartość chińskiej waluty osiągnęła najniższy poziom od ponad dwóch lat. Zanotowano dzienny spadek wartości juana o 0,17% i ostatecznie kurs USD/CNY ustabilizował się na poziomie 6,269. Trudno powiedzieć, czy takie działanie służyło liberalizacji, czy poprawie bilansu płatniczego. Osłabienie chińskiej waluty przyczynia się bowiem do wzrostu atrakcyjności chińskiego eksportu i tym samym wzrostu rezerw walutowych.

Niespodziewana dewaluacja chińskiej waluty godziła przede wszystkim w sytuację chińskich inwestorów liczących na łatwy zysk na do tej pory pewnej i stabilnej aprecjacji juana. Pożyczali oni dolary w produktach obarczonych wysokim ryzykiem i zarabiali na spadku kursu. Wartość juana jednak w dalszym ciągu malała. 3 marca 2015 roku za jednego dolara należało zapłacić aż 6,275 juana[2].

Kurs wymiany CNY/USD w latach 2010-2015.

Graph

Źródło: XE Currency Authority: http://www.xe.com/currencycharts/?from=USD&to=CNY&view=5Y.

Ponieważ chiński wzrost gospodarczy wciąż oparty jest na nadwyżce eksportowej, każdy świadomy manewr banku centralnego mógłby pociągnąć za sobą falę krytyki o manipulowaniu kursem walutowym. Tym większą niespodzianką dla inwestorów okazała się decyzja Ludowego Banku Chin z 11 sierpnia 2015, który poranny oficjalny kurs ważony ustalił na poziomie niższym o rekordowe 1,9%. W rezultacie, wartość juana spadła do najniższego od 2012 roku poziomu i 13 sierpnia 2015 wyniosła 6,39918 względem dolara.

Inwestorzy oraz specjaliści są podzieleni co do powodów, dla których Ludowy Bank Chin zdecydował się na tak drastyczną obniżkę oficjalnego kursu walutowego[3]. Wielu z nich snuje rozważania na temat wojen walutowych, w czasie których państwo świadomie obniża wartość rodzimej waluty w celu poprawienia bilansu handlowego. Inni zauważają, że rekordowy odpływ kapitału z Chin wywierał presję na obniżenie wartości juana już od kilku miesięcy. Od stycznia do sierpnia 2015 roku odpływ ten osiągnął wartość rekordowych 500 mld dolarów. Do tej pory jednak bank centralny osłabiał presję rynku, arbitralnie ustalając odpowiednio wyższy oficjalny kurs walutowy i sprzedając rezerwy walutowe.

Prawdopodobny jest również scenariusz, w którym chęć osłabienia chińskiej waluty wynikała z dostosowania się do reguł MFW w kwestii przyłączenia juana do koszyka walut SDR. Obecnie do koszyka tych walut należy dolar, euro, jen i funt. Przynależność juana do tego prestiżowego grona najważniejszych walut świata jest ambicją chińskiego rządu centralnego. Ma też ku temu solidne podstawy. W sierpniu juan wyprzedził japońskiego jena i stał się czwartą najczęściej używaną w rozliczeniach międzynarodowych walutą świata.

Rolą rządu centralnego jest odnalezienie złotego środka między arbitralnym manewrowaniem kursem walutowym w celu poprawy bilansu handlowego lub niwelowania negatywnych skutków koniunkturalnych, a jego pełną liberalizacją. Pierwsze działania przyczyniają się do utrzymania stabilności gospodarczej Chin, zaś drugie sprzyjają popularności juana w transakcjach międzynarodowych. Przekształcenie juana w walutę globalną oraz długoterminowy wzrost gospodarczy wymagają więc przyjęcia innej strategii rozwoju. Państwo nie powinno już opierać się wyłącznie na nadwyżce handlowej, a wspierać nowe katalizatory wzrostu gospodarczego: chińskie przedsiębiorstwa prywatne.


[1] Currency Peace. Devaluing the yuan would do China more harm than good, The Economist, 21.02.2015: http://www.economist.com/news/finance-and-economics/21644205-devaluing-yuan-would-do-china-more-harm-good-currency-peace?fsrc=rss.

[2] P. McGee, China’s renminbi Falls to 28-month low, Financial Times, 27.02.2015: http://www.ft.com/intl/cms/s/0/4320050a-be43-11e4-8036-00144feab7de.html.

[3] P. McGee, Q&A: China’s currency devaluation, Financial Times, 11.08.2015: http://www.ft.com/cms/s/2/b94b1178-3ffa-11e5-9abe-5b335da3a90e.html#axzz3qGdKN3Fx.

Autor zdjęcia: David Dennis

Patrycja Oleksza
Absolwentka studiów licencjackich na kierunku Finanse i Rachunkowość w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie oraz Sinologii na Uniwersytecie Warszawskim, obecnie kontynuuje oba kierunki na studiach magisterskich. Swoje zainteresowania naukowe koncentruje przede wszystkim na kondycji chińskiej gospodarki, szczególnie w odniesieniu do chińskich rynków kapitałowych oraz polityki banku centralnego wobec kursu renminbi. Tajniki języka chińskiego zgłębiała m.in. na National Kaohsiung Normal University na Tajwanie, zaś zainteresowania literaturoznawcze przełożyła na treść pracy dyplomowej o chińskiej literaturze podróżniczej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *