Home > Gospodarka i Polityka > Gospodarka > Jeden Pas, Jedna Droga – Czy wolny handel otwiera możliwości wygranej dla wszystkich?

Jeden Pas, Jedna Droga – Czy wolny handel otwiera możliwości wygranej dla wszystkich?

Projekt Jeden Pas i Jedna Droga, znany również jako Nowy Jedwabny Szlak, jest przedmiotem ożywionej dyskusji zarówno w Chinach, jak i na zachodzie. Pomysł w swej istocie prosty, a jednocześnie niesamowicie ambitny, zakłada totalną rewitalizację handlu i przemysłu pod egidą Pekinu w krajach, które były historycznie połączone przez Jedwabny Szlak. Ten obrosły w legendy trakt łączył przez wieki Chiny z krajami Azji Środkowej oraz zachodem, będąc nie tylko węzłem handlowym pozwalającym na przepływ dóbr pomiędzy kontynentami, ale również narzędziem transmisji religii, kultur oraz obyczajów, które płynnie łączyły się na długiej i niebezpiecznej drodze przez serce Azji.

Chiny pod przywództwem prezydenta Xi Jinpinga stają się coraz bardziej ambitnym i asertywnym krajem, a Jeden Pas, Jedna Droga wydają się być dobrze przemyślanym planem rozszerzenia strefy wpływów Pekinu w duchu „otwarcia i inkluzywności”. Ambasador Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce, Pan Xu Jian, w artykule na temat projektu odwołuje się do „tradycyjnego duchu Jedwabnego Szlaku”[1], czyli pokojowej współpracy, uczenia się od siebie nawzajem oraz korzyści dla wszystkich zaangażowanych krajów. O ile samą ideę należy uznać za atrakcyjną, o tyle jej realizacja jest znacznie trudniejszym zadaniem.

Nowy Jedwabny Szlak jest w swoich założeniach śmiałym posunięciem. Budowa sieci transportowej i ekonomicznej pomiędzy Państwem Środka, Azją Środkową a Europą Południowo-Wschodnią jest przedsięwzięciem strategicznym, które pozwoli Chinom na zainwestowanie miliardów dolarów na obszarach nierozwiniętych ekonomicznie. Nacisk na infrastrukturę ma sens, jako że Chiny zdają sobie sprawę, że ich strategia rozwoju odbiega od zachodnich standardów lansowanych przez międzynarodowe instytucje, takie jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Bank Światowy. Inwestycje infrastrukturalne mają na celu budowę bazy pod zrównoważony rozwój, nie skupiając się na zmianie standardów polityki wewnętrznej w danym kraju. Pekin szczyci się tego rodzaju podejściem, podkreślając jednocześnie szacunek dla suwerenności państw, z którymi współpracuje. Z drugiej strony powstaje pytanie, czy tego typu inwestycje są rzeczywiście całkowicie neutralne politycznie, a „wolny handel otwiera możliwości wygranej dla wszystkich”[2]?

Obszary Eurazji, gdzie Chiny mają zainwestować miliardy dolarów, są również potencjalnymi terenami oddziaływania pekińskiej soft power, która ma ocieplić wizerunek Chin, w opozycji do dominującego postrzegania Państwa Środka jako kraju rosnącego w siłę i potencjalnie agresywnego. Zachodnie narracje na temat siły Państwa Środka są zwykle sceptyczne względem chińskiej polityki zagranicznej, której częścią jest Nowy Jedwabny Szlak. Demonizacja Chin jest prostym zabiegiem, dzięki któremu media świadomie lub nieświadomie rozprzestrzeniają stereotypy na temat tego, jak zachowanie Pekinu powinno być interpretowane przez kraje zachodnie. Chociaż Chiny kładą nacisk na pokojową retorykę opartą o współpracę i zasadę nieingerowania w sprawy wewnętrzne innych państw, to w czasach globalnej gospodarki większym zagrożeniem od siły militarnej Państwa Środka może okazać się jego ekonomiczna ekspansja. Chiny przez wiele lat opierały się zachodniemu dyktatowi ekonomicznemu, ale w momencie, kiedy same rozwinęły komparatywną przewagę zaczęły również powoli dyktować własne warunki. W ten sposób Nowy Jedwabny Szlak może stać się sposobem na dominację, w krajach o rozwijających się gospodarkach oraz niestabilnych systemach politycznie w regionie Eurazji, gdzie Chiny i Rosja kontynuują walkę o swoje wpływy. Niektórzy analitycy porównują nawet Jeden Pas i Jedną Drogę do chińskiej wersji Planu Marshalla[3]. Jedna rzecz jest pewna – Nowy Jedwabny Szlak jest programem, który ma zostać wdrożony w złożonym kontekście politycznym. Interpretacja tego kontekstu jest jednak sprawą głęboko subiektywną.

Przyjmując polską perspektywę, należy wziąć pod uwagę nasze geopolityczne położenie oraz fakt, że jedynie około 300 polskich firm eksportuje do Chin, a całe 15 000 importuje z tego kraju. Warszawa posiada duże pole do manewru jeśli chodzi o zagospodarowanie tej niszy[4]. Wewnętrzny rynek zbytu w Chinach nieustannie rośnie, a Jeden Pas i Jedna Droga stanowi okazję dla polskiego biznesu do zacieśnienia więzi z przedsiębiorcami z Państwa Środka. Niemniej jednak, tego typu współpraca powinna być rzetelnie koordynowana, tak aby zarówno Pekin, jak i Warszawa współpracowały w rzeczywistym duchu „otwarcia i inkluzywności”.

Inną kwestią jest sam proces realizacji programu Nowego Jedwabnego Szlaku. Sukcesja liderów na najwyższych szczeblach władzy w Chinach była nieraz decydującym elementem, który wieścił koniec pewnych określonych planów w przeszłości. Za przykład może posłużyć projekt budowy miasta Dongtan na wyspie Chongming koło Szanghaju, został zarzucony porzucony wraz z odejściem od władzy prezydenta Hu Jintao. Dongtan miało być największym na świecie samowystarczalnym i ekologicznym zespołem miejskim wybudowanym od zera. W 2006 roku, kiedy informacje o projekcie zaczęły obiegać światowe media, Pekin ogłosił gotowość zainwestowania miliardów dolarów w budowę miasta[5]. Dongtan zostało wtedy okrzyknięte „rewolucyjnym eko-projektem”, który miał zmienić oblicze chińskiej urbanizacji. Niestety, do dnia dzisiejszego po projekcie pozostały jedynie wspomnienia w archiwalnych wydaniach gazet. Jeden Pas i Jedna Droga jest projektem z natury długofalowym, a więc gotowość przyszłych liderów do kontynuacji planu będzie kluczowa dla jego sukcesu.

W ciągu ostatniej dekady wzrosło znaczenie gospodarcze oraz militarne Chin. Nowy Jedwabny Szlak jest projektem ambitniejszym od planów Hu Jintao, mającym na celu promocję innowacyjności w pekińskim stylu. Na poziomie dyskursu politycznego Chiny sprawiają wrażenie przekonanych o przyszłym sukcesie „pragmatycznej współpracy” wszystkich zaangażowanych krajów. W praktyce czas pokaże, czy Jedwabny Szlak stanie się okazją do międzynarodowego rozwoju, czy zmieni się tylko w plan-maskotkę chińskiego rządu marzącego o globalnej ekspansji.


[1] http://pl.china-embassy.org/pol/sgfb/t1257548.htm

[2] http://pl.china-embassy.org/pol/sgfb/t1257548.htm

[3]http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/nowy-jedwabny-szlak-azja-centralna-wedlug-chin,524245.html

[4]http://www.eecpoland.eu/wiadomosci/wielki-potencjal-wspolpracy-na-linii-europa-chiny,248928.html

[5] http://www.theguardian.com/business/2006/jan/08/china.theobserver

Autor zdjęcia: David Almeida

Alicja Bachulska
Absolwentka londyńskiej School of Oriental and African Studies (SOAS) na kierunku Język Chiński i Studia Nad Rozwojem, obecnie kończy program magisterski w dziedzinie nauk politycznych na Uniwersytecie Fudan w Szanghaju, gdzie specjalizuje się w tematyce chińskiej polityki i dyplomacji. Studiowała również przez rok na pekińskim Beijing Normal University w ramach wymiany studenckiej. Ukończyła szereg staży badawczych, m.in. zgłębiając warunki życia lokalnej społeczności muzułmańskiej w prowincji Gansu. Jej zainteresowania akademickie koncentrują się na chińskich mniejszościach etnicznych, procesach tworzenia się nowych tożsamości w Państwie Środka, polityce ekonomicznej rozwoju oraz polityce pamięci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *