Home > Analizy > Relacje chińsko – ukraińskie i chińsko – rosyjskie na tle postawy ChRL wobec Majdanu i aneksji Krymu

Relacje chińsko – ukraińskie i chińsko – rosyjskie na tle postawy ChRL wobec Majdanu i aneksji Krymu

Do annałów światowej polityki weszły słynne słowa Deng Xiaopinga, który lapidarnie określił miejsce Chińskiej Republiki Ludowej w świecie końca XX w. mówiąc iż „Chiny nie mają przewodzić światu, tylko robić z nim interesy”. Sposobem na rozwój i wzrost znaczenia Państwa Środka na arenie międzynarodowej, miał być wzrost gospodarczy napędzany przez inwestycje zagraniczne oraz eksport chińskich towarów, który pozwolił w efekcie na osiągnięcie drugiego miejsca w świecie pod względem wielkości PKB[1],[2]. Od początku bieżącego wieku daje się wyraźnie zauważyć zmianę tejże polityki i obecnie Chiny aktywnie angażują się gospodarczo w Afryce[3], Ameryce Południowej, a także co raz śmielej w Europie[4]. Zaangażowanie ekonomiczne Chińskiej Republiki Ludowej wskazuje na chęć odgrywania zdecydowanie ważniejszej, niż do tej pory, roli w kształtowaniu polityki globalnej czy regionalnej. Zamiarem Autora jest przeanalizowanie postawy ChRL wobec sytuacji na Ukrainie od momentu wybuchu protestów na Majdanie do głosowania na forum ONZ nad rezolucjami potępiającymi aneksję Krymu w końcu marca 2014 roku. Ten krótki okres, w trakcie którego doszło do zmiany rządu oraz powstania jednego z najpoważniejszych kryzysów politycznych w Europie ostatnich lat, może być ważnym sprawdzianem dla chińskiej polityki, gdyż po obu stronach stoją ich partnerzy i sojusznicy. Chiny podkreślają trwałość relacji chińsko – ukraińskich, akcentując wsparcie Ukrainy dla stanowiska rządu w Pekinie wobec Tybetu i Tajwanu oraz rozwijającą się współpracę gospodarczą (także w zakresie kompleksu wojskowo – przemysłowego) i handlową (podając, iż wolumen handlu pomiędzy nimi przekroczył w 2012 roku 10 miliardów USD[5]. Przedmiotem analizy będą wypowiedzi chińskich dyplomatów i urzędników dostępne w Internecie oraz publikowane przez media polskie i chińskie. Wykorzystane będą również artykuły zamieszczone na stronie internetowej gazety Global Times, z racji pełnienia przez ten periodyk roli półoficjalnego kanału dyplomatycznego oraz swoistego „balonu próbnego” dla nowych kierunków polityki. Na zakończenie w oparciu o powyższe materiały podsumowane zostanie stanowisko ChRL wobec Ukrainy i Rosji w trakcie przedmiotowego kryzysu.

Stosunek rządu Chin wobec protestów na Majdanie

Protesty na kijowskim Majdanie rozpoczęły się w nocy z 21 na 22 listopada 2013 roku po ogłoszeniu przez rząd zawieszenia planu podpisania umowy stowarzyszeniowej i umowy o wolnym handlu z Unią Europejską. Umowa ta miała zostać zawarta na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie 29 listopada. Wicepremier Ukrainy Jurij Bojko w wywiadzie dla agencji Interfax następująco wyjaśnił powody, dla których do tego nie doszło: „Musimy uporać się z pogorszeniem relacji handlowych z Rosją. Unia nie zaproponowała żadnego zadośćuczynienia za wynikające z podpisania umowy straty”[6]. Jednocześnie jak podał portal Kresy.pl, Aleksander Łukaszenko miał w wywiadzie dla serbskich mediów jako przyczyny wskazać korupcję, konflikt gazowy z Rosją i zły stan ukraińskiej gospodarki oraz interesy Unii Europejskiej, Chin i Rosji[7]. Demonstracje będące wyrazem proeuropejskich dążeń narodu ukraińskiego rozlały się na znaczną część kraju. Przez blisko tydzień miały one przebieg pokojowy, lecz 30 listopada doszło do pierwszych starć z milicją w Kijowie, kilkadziesiąt osób zostało rannych, a protesty przekształciły się w wyraz sprzeciwu wobec rządów Partii Regionów[8]. Dzień wcześniej, tj. 29 listopada, rzecznik chińskiego MSZ Qin Gang oficjalnie potwierdził wizytę prezydenta Wiktora Janukowycza, która odbyła się na zaproszenie prezydenta ChRL Xi Jinpinga, między 3 a 6 grudnia tegoż roku[9]. Doniesienia medialne za główny cel wizyty podały chęć uzyskania przez prezydenta Janukowycza kolejnej transzy chińskich pożyczek dla Ukrainy[10]. Świadczyło to z jednej strony o próbie wygaszenia protestów poprzez obietnicę zdobycia nowych funduszy[11], co z perspektywy prezydenta mogło doprowadzić do uspokojenia sytuacji w kraju. Z drugiej strony fundusze te mogły uchronić gospodarkę przed zapaścią, a Janukowycz zapewne nie przewidział, iż protesty doprowadzą do sytuacji, która zmusiła go do wyjazdu z kraju i oddania władzy. Świadczyło to niezbicie o zasadniczym niezrozumieniu powagi sytuacji i determinacji demonstrantów przez kijowskich decydentów. Dla przypomnienia, po ulicznych walkach w stolicy, dzień później, 1 grudnia, doszło do protestów, w których udział wzięło kilkaset tysięcy ludzi. Zajęli oni m. in. budynki władz miejskich. W kolejnym dniu demonstranci zablokowali siedzibę rządu i oficjalnie odmówili negocjacji z przedstawicielami władzy, a reprezentanci opozycji w parlamencie próbowali bezskutecznie doprowadzić do odsunięcia od władzy premiera Mykoły Azarova. Sam premier bronił się twierdząc, że negocjacje z Unią Europejską wcale nie zostały zerwane, a ponadto podkreślał, iż rząd nie rozkazał służbom mundurowym pacyfikować demonstracji. W wyniku działania służb bezpieczeństwa rannych zostało ponad stu pięćdziesięciu cywili i stu trzydziestu funkcjonariuszy. Na potwierdzenie słów premiera odwołany został komendant milicji w Kijowie[12]. Jednocześnie pekińska wizyta prezydenta Janukowycza oraz sytuacja na Ukrainie była jednym z istotnych tematów konferencji prasowej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych ChRL. Fakt ten należy podkreślić, gdyż świadczy on o postrzeganiu ChRL w powszechnej świadomości jako ważnego elementu światowego systemu politycznego. Rzecznik Hong Lei[13] zapytany o ocenę sytuacji na Ukrainie odpowiedział, iż „(…) Chiny monitorują rozwój sytuacji, wyrażając jednocześnie nadzieję, iż porozumienie uda się osiągnąć w drodze konsultacji przy zachowaniu społecznej jedności i stabilności (…)”. Podkreślił także, iż rząd w Pekinie liczy na „konstruktywny udział społeczności międzynarodowej w rozwiązaniu tejże”. Odnosząc się do wizyty Prezydenta Janukowycza wskazał, iż „(…) ma ona na celu pogłębieniu obustronnego zaufania oraz rozszerzeniu wzajemnej współpracy z korzyścią dla obu stron (…)”. Zapytany o to, czy w związku z wizytą ukraińskiej głowy państwa ChRL jest gotowa udzielić finansowego wsparcia partnerowi, Hong Lei odpowiedział, iż „(…) do tej pory Chiny angażowały się w projekty wspierające rozwój gospodarki Ukraińskiej w wielu obszarach, lecz zawsze wtedy, gdy przynosiły one korzyści obu stronom i to się nie zmieni (…)”. Podkreślił także, iż wizyta była zaplanowana już dawno[14]. Dzień później, dziennikarze wprost powołując się na doniesienia o tym jakoby celem podróży prezydenta była próba uzyskania wsparcia finansowego, ponownie zapytali rzecznika czy Chiny zamierzają udzielić pożyczek lub pomocy finansowej ukraińskiemu rządowi. Oczywiście podobnie jak i dzień wcześniej Hong Lei odpowiedział, iż „(…) oba kraje angażują się we współpracę, która przynosi korzyści obu stronom i o tym m. in. rozmawiali chińscy przywódcy z gościem z Ukrainy (…)”[15]. Tego samego dnia dziennik Global Times, cytując rządową agencję Xinhua, przytoczył wypowiedzi wicepremiera Ma Kai, który w trakcie forum handlowo – ekonomicznego z udziałem prezydentem Ukrainy, mówiąc o tym, iż „(…) Chiny są już na chwilę obecną drugim partnerem handlowym Ukrainy (…)”[16] miał zwrócić uwagę na „(…) potrzebę bliskiej współpracy w zakresie projektów infrastrukturalnych, rolnictwie czy energetyce (…)”. Premier Ma zaproponował również, aby „(…) oba kraje korzystając ze wzajemnej komplementarności gospodarek zoptymalizowały wzajemną wymianę handlową (…)”. Według ukraińskiej ambasady w Pekinie Chiny eksportują na Ukrainę towary o wartości blisko trzy krotnie większej niż kupują. Importują zaś w ponad 80% surowce oraz produkty rolne, a sprzedają głównie maszyny (36% exportu) i inne towary przetworzone[17]. Rzeczona struktura handlowa wykazuje znaczną nierównowagę w relacjach między dwoma równoprawnymi partnerami gospodarczymi. Należy więc postawić pytanie, co wicepremier Ma Kai miał na myśli pod pojęciem „optymalizacji wymiany handlowej”. Prezydent Wiktor Janukowycz zrewanżował się swoim gospodarzom słowami o tym, że Ukraina jest otwarta na chińskie inwestycje i docenił organizację Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku, podkreślając, iż Ukraina będzie korzystać z doświadczeń Chin w zakresie organizacji dużych imprez sportowych[18]. Tego samego dnia, tj. 5 grudnia, Global Times zamieścił również relację ze spotkania prezydentów Janukowycza i Xi. Agenda spotkania była podobna do wcześniejszego, z tym, że prócz współpracy ekonomicznej rozmawiano także o kwestiach politycznych[19]. Rozmowy zakończyły się uzgodnieniem planu pięcioletniej współpracy na lata 2014 – 2018 oraz podpisaniem traktatu o przyjacielskiej współpracy między obydwoma krajami, a także wystosowaniem do Xi Jinpinga zaproszenia do rewizyty[20]. Na mającej miejsce następnego dnia codziennej konferencji prasowej rzecznik Hong Lei został poproszony o podsumowanie wizyty ukraińskiego przywódcy. Powtórzył ustalenia ze spotkania obu przywódców oraz zaznaczył, że ich zdaniem wizyta była owocna oraz zakończyła się pełnym sukcesem[21]. O tym, iż nie do końca tak było i prawdopodobnie Prezydent Janukowycz nie osiągnął postawionych sobie celów w postaci bezpośredniego wsparcia finansowego świadczyć może, iż w drodze powrotnej ukraiński przywódca spotkał się w Soczi z Prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Według dziennikarzy celem spotkania było omówienie kwestii związanych z udzieleniem Ukrainie kredytu w wysokości 12 miliardów dolarów oraz obniżce cen za dostarczany gaz[22]. Prezydent Ukrainy mógł liczyć, iż w ten sposób uda mu się poprawić sytuację gospodarczą i być może uspokoić nastroje w kraju. Po starciach demonstrantów z milicją na Majdanie 11 grudnia, rzecznik Hong zapytany o komentarz, powtórzył swoje wcześniejsze słowa o „(…) potrzebie negocjacji między stronami konfliktu, zachowaniu społecznej jedności, stabilności i porządku oraz konieczności odegrania ważniejszej roli przez społeczność międzynarodową (…)”[23]. Możemy się jedynie domyślać kogo konkretnie mówiąc o społeczności międzynarodowej miał na myśli Hong Lei. Formuła o zaangażowaniu społeczności międzynarodowej będzie powtarzana przez urzędników chińskiego MSZ jak mantra przy okazji większości ważniejszych wydarzeń na Ukrainie. Wraz z chwilowym uspokojeniem sytuacji w okresie świąteczno – noworocznym strona chińska zamilkła, lecz krwawe starcia z 21 stycznia 2014 roku[24] oraz następujące po nich wypowiedzi ukraińskich i rosyjskich polityków skłoniły dziennikarzy do zwrócenia uwagi na reakcję Chin. Dwa dni później na codziennej konferencji prasowej chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, rzecznik Qin Gang został zapytany o komentarz do wypowiedzi premiera Ukrainy Mykoły Azarowa i Ministra Spraw Zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa oraz ogólnej sytuacji. Określił on swój kraj mianem „(…) strategicznego partnera Ukrainy, który bacznie przygląda się rozwojowi sytuacji oraz wspiera wysiłki rządu w Kijowie i społeczeństwa w celu utrzymania stabilności, harmonii i dobrobytu (…)”[25]. W kolejnych dniach mimo trwającego dwa dni rozejmu sytuacja na Ukrainie pogorszyła się, a w wielu największych miastach Ukrainy doszło do zajęcia budynków administracji rządowej przez protestujących. Prezydent Janukowycz zaproponował opozycji wejście w skład rządu, lecz ta odrzuciła jego propozycje, a trzy dni później, 28 stycznia, do dymisji podał się premier Azarow[26]. W dniu następnym dziennikarze na konferencji w chińskim MSZ zapytali rzecznik Hua Chunying o stanowisko wobec powyższych wydarzeń. W odpowiedzi usłyszeli tylko dotychczas powtarzane słowa o potrzebie „(…) zachowania stabilności społecznej, rozwiązaniu wzajemnych różnic na drodze konsultacji czy potrzebie większego zaangażowania społeczności międzynarodowej (…)”[27]. Ta forma wypowiedzi dyplomatów ChRL będzie typową, częstokroć pomimo dramatycznego przebiegu wydarzeń na Ukrainie. Zwyczajowa formułka nie uległa zmianie nawet po krwawych wydarzeniach z 18 lutego, gdy na Majdanie w wyniku szturmu sił MSW śmierć poniosło oficjalnie 26 osób[28]. Rzecznik ograniczyła się do wyrażenia żalu z powodu śmierci uczestników tychże starć[29]. Dla czytelnika wywodzącego się z kręgu kultury zachodniej, która na pierwszym miejscu zawsze stawia człowieka jako jednostkę, a interwencja w wewnętrzne sprawy drugiego kraju w celu ochrony życia ludzkiego jest czymś nie tylko normalnym, lecz często pożądanym, taka postawa rządu chińskiego, który wzywa obie strony do rozwiązania dzielących je różnic na drodze negocjacji, wydać się może się przejawem naiwności. Wpływ na taką postawę (nie biorąc pod uwagę tradycyjnej dla dyplomacji wstrzemięźliwości w wyrażaniu stanowiska) mają głęboko zakorzenione w myśleniu chińskich decydentów obawy przed ingerencją w sprawy wewnętrzne innych państw. Podejście to podyktowane jest daleko idącym pragmatyzmem. Chińska Republika Ludowa sama boryka się z wieloma napięciami społecznymi i niepokojami w regionach takich jak Tybet czy Xinjiang i wszelkie interwencje, chociażby polityczne, w mentalności polityków z Pekinu, otwierałyby państwom demokratycznym możliwość podnoszenia kwestii praw człowieka i samostanowienia narodów, zamieszkujących w granicach współczesnych Chin. To mogłoby prowadzić do destabilizacji kruchej równowagi społecznej. Nie można również zapomnieć o nadrzędnej roli chińskich interesów gospodarczych w polityce zagranicznej, które to mogłyby ucierpieć w wyniku zaangażowania po którejkolwiek ze stron czy typowej dla perspektywy konfucjańskiego kręgu kulturowego dominacji interesu państwowego nad interesem jednostki. W podobnym tonie jak chińska dyplomacja pisze także chińska prasa. Global Times 20 lutego zamieścił krótką relację z wydarzeń na Ukrainie wraz z komentarzem dwóch chińskich ekspertów. Ciekawą jest zacytowana w artykule wypowiedź Li Xinga z Uniwersytetu w Pekinie[30], który krytykuje działania państw zachodnich polegające na wywieraniu nacisku na rząd w Kijowie, podkreślając, iż najlepszym rozwiązaniem powinien być dialog[31]. Czytelnicy epatowani są ilością ofiar starć na Majdanie, opiniami o nieskuteczności dotychczasowych działań wspólnoty międzynarodowej, lecz brak jest jakichkolwiek słów na temat tego, czy i ewentualnie jak Chiny powinny lub zamierzają pomóc państwu, które oficjalnie określają mianem sojusznika i przyjaciela, w ustabilizowaniu jego sytuacji wewnętrznej. Biorąc pod uwagę rolę Global Times’a jako de facto organu prasowego chińskiej partii komunistycznej, to zdaniem autora można założyć, że treść rzeczonego artykułu, odzwierciedla stanowisko władz Chińskiej Republiki Ludowej. Artykuł ten wyraźnie koresponduje z przytoczonymi wcześniej wypowiedziami rzeczników chińskiego MSZ. Jedyną zauważalną różnicą jest oczywiście krytyka względem Zachodu, co do zbyt agresywnej polityki rządu w Kijowie i formułowanych gróźb sankcji ekonomicznych[32]. Ukraina jest traktowana przez Chiny jako sojusznik i partner biznesowy, więc ewentualne sankcje nie są przez rząd w Pekinie mile widziane. Rzeczywistym adresatem tegoż artykułu jest opinia publiczna państw zachodnich[33], która miałaby wywrzeć nacisk na polityków rządzących w krajach UE i Stanach Zjednoczonych. Potwierdza to tezę o wykorzystywaniu przez rząd w Pekinie podporządkowanych mu mediów jako jednego z  kanałów współczesnej dyplomacji lub swoistego balonu próbnego przed kolejnymi posunięciami w dziedzinie polityki zagranicznej. Chińscy decydenci mogą w ten sposób poznać reakcję światowej opinii publicznej i przywódców. Jednocześnie nie będąc oficjalnym autorem wypowiedzi mogą nie martwić się o konsekwencje takowych publikacji, gdyż zawsze można posłużyć się argumentem, iż nie była to wypowiedź lub artykuł przedstawiający oficjalne stanowisko rządu chińskiego. Jednym z wielu, acz sugestywnym, przykładem stosowania prasy rządowej jako półoficjalnego kanału komunikacji jest sytuacja jaka miała miejsce po katastrofie lotu MH 370. Po długich i bezowocnych poszukiwaniach w Global Times pojawił się artykuł, w którym redaktorzy krytycznie wypowiadali się wobec postawy współpracy z krajami zaangażowanymi w akcje poszukiwawczą i przedstawili to jako dowód na potwierdzenie tezy o konieczności posiadania przez ChRL rozwiniętej sieci baz zamorskich, jako niezbędnego elementu zapewnienia bezpieczeństwa własnym obywatelom[34]. Temat międzynarodowej współpracy w trakcie poszukiwania zaginionego samolotu malezyjskich linii lotniczych będzie poddany analizie w oddzielnej pracy.

Stosunek Chin wobec aneksji Krymu

Koniec protestów na Majdanie, powierzenie funkcji głowy państwa Ołeksandrowi Turczynowowowi oraz zaprzysiężenie nowego rządu pod kierownictwem Arsenija Jaceniuka były początkiem nowego rozdział kryzysu ukraińskiego. W ostatnim dniu lutego na półwyspie pojawili się żołnierze bez dystynkcji[35], którzy zajęli lotnisko i obiekty rządowe w Symferopolu, a w przestrzeni powietrznej Krymu odnotowano przeloty rosyjskich śmigłowców[36]. Rzecznik chińskiego MSZ w dobrze już znanym tonie stwierdził, iż „(…) obywatele Ukrainy są w stanie sami właściwie rozwiązać swoje problemy (…)[37]. Dzień później, 1 marca, na wniosek Władimira Putina rosyjski parlament wydał zgodę na użycie sił zbrojnych na terytorium Ukrainy. Jednocześnie Siergiej Aksjonow będący premierem Autonomicznej Republiki Krymu wystąpił o pomoc do Rosji w celu zapewnienia porządku i bezpieczeństwa. Dwa dni później na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ rosyjski przedstawiciel pokazał rzekomy list byłego prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza, do swojego rosyjskiego odpowiednika z prośbą o interwencje. 4 marca prezydent Putin w wystąpieniu telewizyjnym zaprzeczył jakoby Rosja dążyła do przyłączenia Krymu czy planowała agresję na terytorium należące do Ukrainy, a jednocześnie podkreślił, iż Wiktor Janukowycz jest wciąż urzędującym prezydentem kraju[38]. W pierwszym dniu marca rzecznik chińskiego MSZ, Qin Gang, mówiąc o sytuacji na Krymie i autoryzującej interwencję decyzji Rady Dumy Państwowej ponownie wezwał przedstawicieli różnych sił na Ukrainie do „(…) samodzielnego i pokojowego rozwiązania konfliktu (…)”. Co warte uwagi, ani słowem nie odniósł się do interwencji wojsk Federacji, jednocześnie użył enigmatycznego sformułowania, iż „(…) istnieją przyczyny, dla których sytuacja na Ukrainie wygląda tak jak obecnie (…)”[39]. Dzień później na konferencji prasowej rzecznik MSZ równie lakonicznie wypowie się o „(…) historii, jako jednym z czynników determinujących sytuację na Krymie. Jednocześnie zdecydowanie będzie unikał zajęcia stanowiska w kwestii rosyjskiego zaangażowania (…)”[40]. Co interesujące, rzecznik Qin był indagowany dzień później w celu rozwinięcia swojej wypowiedzi o „historycznych faktach” i zapytany wprost czy interwencja rosyjskich wojsk nie jest wmieszaniem się w sprawy wewnętrzne Ukrainy. Qin Gang w odpowiedzi polecił dziennikarzom zapoznać się z „(…) historią kraju i jego regionów w celu zrozumienia postawy Chin (…)” oraz ponownie nie odniósł się do agresji Rosyjskiej Federacji, dodając, iż „(…) za obecną sytuację na Ukrainie odpowiadają zaangażowane strony i ich działania (…)”[41]. Powyższe wypowiedzi można traktować jako warunkowe zaakceptowanie aneksji Krymu i zarazem oczywisty ukłon w stronę Moskwy. Przedstawione stanowisko Chińskiej Republiki Ludowej wpisuje się w tym momencie w ton rosyjskiej propagandy, która w kontekście Półwyspu Krymskiego wykorzystuje argumenty historyczne, prawo do samostanowienia oraz posiłkuje się tezą o odpowiedzialności rządu w Kijowie za sytuację na Krymie. Warto dodać, iż już 4 marca ukraińska Służba Bezpieczeństwa zatrzymała w Doniecku i Ługańsku uzbrojonych członków oddziałów dywersyjnych, próbujących przejąć władzę w tych wschodnich regionach kraju[42]. Jednocześnie jak doniosła chińska rządowa agencja Xinhua, dzień później w telefonicznej rozmowie Władimira Putina z Xi Jinpingiem omawiana była sytuacja na Ukrainie, w trakcie której Prezydent Federacji zdał swojemu pekińskiemu odpowiednikowi relację z przebiegu wydarzeń oraz otrzymał zapewnienie, iż Chiny postrzegają Rosję jako te państwo, które „(…) może koordynować wysiłki wszystkich stron dla dobra bezpieczeństwa regionalnego i międzynarodowego (…)”[43]. Trudno o bardziej wymowne uznanie roli FR w kształtowaniu bieżącej sytuacji na Ukrainie. Chiny znalazły się w niekorzystnej dla siebie sytuacji, gdyż w konflikcie po przeciwnych stronach zaangażowani są sojusznicy i ważni partnerzy gospodarczy. Pomimo, iż ChRL wprost nie wspierają rosyjskiej polityki w sposób jawny[44], to trudno zgodzić się z opinią prezentowaną w mediach przez profesora Edwarda Haliżaka, jakoby rząd w Pekinie dystansował się od rosyjskiej polityki[45]. Zapewne można się zgodzić z tym, iż Chiny starają się zająć stanowisko odmienne od Zachodu i Rosji, co jest naturalne biorąc pod uwagę ich relację z obiema stronami konfliktu. Jak najbardziej również słuszna jest diagnoza, co do obaw decydentów w Pekinie, iż zbytnie zaangażowanie w sprawy wewnętrzne Kijowa i rozgrywkę o Krym, może w przyszłości obrócić się przeciwko Chinom. Wielokrotnie w tym artykule podkreślany był strach chińskich polityków przed oderwaniem Tybetu czy innych terenów, na których dochodzi do niepokojów, pod płaszczykiem tożsamych argumentów jakich używa Rosja w obliczu aneksji Półwyspu Krymskiego. Nie sposób jednakże uznać podnoszenia argumentu historycznego i obciążenia obywateli Ukrainy odpowiedzialnością za przebieg wydarzeń, jako polityki niepopierającej rosyjskiego punktu widzenia. Tym bardziej, że już 7 marca Chiny stanowczo potępiły ideę nałożenia przez Stany Zjednoczone i UE sankcji na Rosję za przeprowadzenie aneksji[46]. Jako swoistą ciekawostkę warto dodać, iż jednocześnie Global Times dokonał przedruku analizy sytuacji na Ukrainie autorstwa rządowej agencji Xinhua o wymownym tytule West’s fiasco in Ukraine[47]. Artykuł jest długą listą słów potępienia pod adresem Zachodu i jego postępowania względem Ukrainy. Angielskie określenia jakie padają w tekście to m. in. „(…)Western leaders were delusional(…)”, „The West itself also becomes a loser(…)” czy wreszcie: “For the rest of the world, once again, people see another great country torn apart because of a clumsy and selfish West that boasts too many lofty ideals but always comes up short of practical solutions”. Emocjonalny styl artykułu przynoszący na myśl schematy rodem z radzieckich artykułów propagandowych gazety Prawda można by potraktować jako swoisty folklor publicystyczny, gdyby nie fakt, że został on opublikowany przez rządową agencję informacyjną, a następnie przedrukowany przez również rządowy, anglojęzyczny, dziennik skierowany do cudzoziemców. Co ciekawe w tym samym artykule padają ciepłe słowa pod adresem Rosji. Agresję na terytorium Ukrainy określa się mianem „(…) rozmieszczenia personelu wojskowego w celu ochrony zasadnych interesów rosyjskich i prorosyjskich regionów domagających się secesji od Kijowa (…)”. Jak można zauważyć, o ile w oficjalnych wypowiedziach dyplomatów chińskich stanowisko wobec sytuacji na Ukrainie i rosyjskim weń zaangażowaniu jest wyrażane bardzo subtelnie, o tyle w przypadku korzystania z dodatkowego kanału komunikacji jakim są rządowe media, postawa prorosyjska i antyzachodnia jest bardzo jaskrawo artykułowana. Niejako dla kontrastu warto przytoczyć mające miejsce w marcu 2014 roku głosowania w Radzie Bezpieczeństwa oraz Zgromadzeniu Ogólnym ONZ nad rezolucjami uznającymi referendum w sprawie niepodległości Krymu za nielegalne. W trakcie pierwszego głosowania w Radzie Bezpieczeństwa dużym zaskoczeniem mogło być wstrzymanie się przez Chiny od głosu, co można odczytać brak pełnego wsparcia dla imperialnej polityki rosyjskiej lub przynajmniej próbę częściowego zdystansowania się, motywowaną bliskimi relacjami z Kijowem oraz prawdopodobnie także wspomnianą już obawą przed wykorzystaniem „scenariusza krymskiego” w jednym z chińskich regionów. Przed głosowaniem stały przedstawiciel ChRL przy Organizacji Narodów Zjednoczonych Liu Jieyi użył wielokrotnie już powtarzanego argumentu o „(…) historycznych przyczynach powstałej sytuacji (…)”, z drugiej zaś strony podkreślił, iż Chiny stoją na stanowisku, iż „(…) koniecznym jest poszanowanie suwerenności i integralności terytorialnej innych państw (…)”[48]. Po raz wtóry zauważyć można, iż w oficjalnych wypowiedziach chińscy dyplomaci starają się utrzymać równy dystans do obu stron konfliktu. Po głosowaniu Liu Jieyi stwierdził, iż „(…) rezolucja ta prowadziłaby do konfrontacji i dalszego skomplikowania sytuacji, co nie leży w interesie obywateli ukraińskich (…)” i stąd decyzja o wstrzymaniu się od głosu. Jednocześnie chiński ambasador zgłosił trzypunktową propozycję rozwiązania bieżącego kryzysu poprzez utworzenie międzynarodowego mechanizmu koordynacyjnego, powstrzymanie się zaangażowanych stron od działań mogących skutkować zaognieniem sytuacji oraz wsparcie Ukrainy przez międzynarodowe instytucje finansowe w dziele odbudowy gospodarki[49]. Jest to pierwsza poważna inicjatywa autorstwa Chin na rzecz rozwiązania kryzysu na Ukrainie. Głosowanie w Zgromadzeniu Ogólnym nad rozszerzoną wersją rezolucji potępiającą referendum i późniejszą aneksję Krymu, nie było już niespodzianką. Rezolucja została przyjęta, a Chiny ponownie wstrzymały się od głosu. Ciekawym był natomiast rozkład głosów, gdyż oprócz Rosji rezolucję odrzuciło jedynie 10 państw (w tym zaś jedynie dwie republiki poradzieckie, czyli Białoruś i Armenia). Jak widać Rosjanom ciężko jest zdobyć międzynarodowe wsparcie dla swoich agresywnych działań i nawet państwa Azji Środkowej, które na co dzień są dość „blisko” Moskwy, wybrały wstrzymanie się od głosu miast odrzucenia rezolucji i jawnego poparcia polityki Kremla[50].

            W trakcie kryzysu na Półwyspie Krym Chińska Republika Ludowa przejawiała znikomą aktywność dyplomatyczną. Stanowisko Chin w dalszym ciągu opierało się na polityce niezaangażowania, o lekkim nachyleniu prorosyjskim, czego przykładem było wielokrotne używanie w oficjalnych wypowiedziach argumentu o historycznym uwarunkowaniu sytuacji. Argument ten był wykorzystywany przez rosyjską propagandę przy próbie uzasadnienia aneksji. Pekin prócz tego sprzeciwiał się także nałożeniu sankcji gospodarczych na Rosję. Warto jednak docenić inicjatywę chińską na forum ONZ w postaci trzypunktowego planu wyjścia z kryzysu, który choć w części (dotyczącej wsparcia międzynarodowych instytucji finansowych) i niestety z problemami, ale jest wdrażany. Pytaniem otwartym pozostaje kwestia czy bez udziału Chin udałoby się zaangażować instytucje międzynarodowe w próbę powstrzymania upadku ukraińskiej gospodarki. Na chwilę obecną (połowa czerwca 2015 roku) na wschodzie Ukrainy panuje kruchy rozejm, a kraj znajduje się w kryzysie gospodarczym[51]. W kontekście ONZ warto przypomnieć zdystansowanie się do rosyjskiej polityki i wstrzymanie się chińskiego przedstawiciela od głosu w sprawie rezolucji wymierzonych w rosyjskie poczynania na Krymie. Reasumując, w trakcie kryzysu spowodowanego zajęciem Krymu prze Federację Rosyjską Chińska aktywność dyplomatyczna była umiarkowana (głównie w formie wezwań do dialogu i pokojowego rozwiązania sprawy, bez mieszania się w sprawy wewnętrzne Ukrainy), o lekkim nachyleniu prorosyjskim. Warto przypomnieć także wykorzystanie kanału półoficjalnego w postaci rządowej prasy anglojęzycznej, skierowanej do cudzoziemców. Opis konfliktu był tam już zdecydowanie prorosyjski i obarczał Zachód winą za sytuację na Ukrainie.

Podsumowanie

Badany okres został podzielony na dwa etapy, które ograniczone były wydarzeniami stanowiącymi istotną cezurę dla rozwoju kryzysu na Ukrainie, jednocześnie etapy te charakteryzowały się w niewielkim stopniu odmiennym postępowaniem Chińskiej Republiki Ludowej wobec zaangażowanych stron. W trakcie pierwszego etapu, czyli schyłkowego etapu rządów Prezydenta Wiktora Janukowycza, Chiny tak jak i potem stały na stanowisku nieingerencji w sprawy wewnętrzne Ukrainy. ChRL nie wsparła prezydenta Janukowycza pożyczkami na które liczył udając się z wizytą do Pekinu, a które mogły uratować jego władzę, ale jednocześnie broniły na arenie międzynarodowej rząd w Kijowie przed nałożeniem nań sankcji gospodarczych. Po upadku rządów Partii Regionów i aneksji Krymu Chiny zostały postawione w bardzo dla siebie niekorzystnej sytuacji, gdyż po obu stronach tego konfliktu stanęły państwa z Pekinem sprzymierzone politycznie i gospodarczo. Co ważne Rosja pogwałciła także terytorialną integralność Ukrainy wykorzystując przeciwko niej argumenty historyczne i o prawie ludności do samostanowienia. Problemem dla Chin było nie tylko pogwałcenie podstawowej dla nich wartości w polityce międzynarodowej, ale i obawa, że wsparcie Rosji w tym przypadku może w przyszłości zaowocować podobnymi roszczeniami wobec niektórych regionów Państwa Środka. Chiny wciąż nie uznały aneksji Krymu, ale w bieżących wypowiedziach na temat przyczyn kryzysu urzędnicy MSZ wykorzystywali argument o historycznych przyczynach kryzysu. Można uznać, iż stanowisko chińskie bliższe było mimo wszystko rosyjskiemu. Nie można jednak zapomnieć, iż po aneksji Krymu Chiny zgłosiły swój projekt trzypunktowego planu politycznego rozwiązania kryzysu, którego jednak nie usiłowały przeforsować na arenie międzynarodowej. Równocześnie w trakcie dwukrotnego głosowania na forum ONZ rezolucji potępiającej aneksję Krymu przez Rosję, Pekin wstrzymał się od głosu. Reasumując, mimo wysyłania sygnałów o chęci większego zaangażowania w politykę światową, Chiny nie angażują się otwarcie w rozwiązywanie kryzysów międzynarodowych. Jednocześnie w sposób widoczny ChRL za najbliższego sojusznika uważa Federację Rosyjską, choć nie popiera jej bezkrytycznie i głównie wtedy, gdy służy to jej interesom gospodarczym.

 

 

[1] The World Economic Outlook Database: http://www.imf.org/external/pubs/ft/weo/2014/02/weodata/WEOOct2014all.xls, [dostęp: 1 stycznia 2015].

[2] Szerzej na ten temat: M. Adamczyk, Geopolityczna Przyszłość Chińskiej Republiki Ludowej, niepublikowane, s. 54-59.

[3] Zob. Ł. Firmanty Afryka we współczesnej polityce Chińskiej Republiki Ludowej, Toruń 2013, passim.

[4] Przykładem może być chociażby nasz kraj i doniesienia medialne w tej kwestii: Forbes.pl, Chińczycy mają miliardy na inwestycje w Polsce: http://www.forbes.pl/chinczycy-maja-miliardy-na-inwestycje-w-polsce,artykuly,178587,1,1.html, [dostęp: 1 stycznia 2015].

[5] Ministry of Foreign Affairs of the People’s Republic of China, China and Ukraine: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/wjb_663304/zzjg_663340/dozys_664276/gjlb_664280/3250_664382/, [dostęp: 3 stycznia 2015].

[6]Wyborcza.pl, Ukraina nie podpisze umowy stowarzyszeniowej z UE: http://wyborcza.pl/1,76842,14988574,Ukraina_nie_podpisze_umowy_stowarzyszeniowej_z_UE.html, [dostęp: 4 stycznia 2015].

[7] M. Skalski, Łukaszenko wskazał przyczyny Majdanu na Ukrainie: gospodarka, cena za gaz i Unia Europejska: http://www.kresy.pl/wydarzenia,gospodarka?zobacz/lukaszenko-wskazal-przyczyny-majdanu-na-ukrainie-gospodarka-cena-za-gaz-i-unia-europejska#, [dostęp: 4 stycznia 2015].

[8]PolskieRadio.pl, Kalendarium zdarzeń na Ukrainie (artykuł): http://www.polskieradio.pl/5/3019/Artykul/1058868,Kalendarium-zdarzen-na-Ukrainie, [dostęp: 4 stycznia 2015].

[9]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 29.11.2013: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1104103.shtml, [dostęp: 4 stycznia 2015].

[10]TVN24 Biznes i Świat, Janukowycz w Chinach po kolejne pożyczki: http://tvn24bis.pl/wiadomosci-gospodarcze,71/janukowycz-w-chinach-po-kolejne-pozyczki,376833.html, [dostęp: 4 stycznia 2015].

[11]Co istotne niepochodzących z Rosji, gdyż w obliczu protestów przeciwko zerwaniu rozmów z Unią Europejską i obraniu kursu na zbliżenie z Moskwą, mogłoby prawdopodobnie dolać przysłowiowej oliwy do ognia.

[12]PolskieRadio.pl, Kalendarium… op. cit.

[13]Chińskie MSZ w połowie stycznia 2015 roku posiadało dwóch rzeczników: Hua Chunying i Honga Lei. 3 stycznia 2015 roku na stronie internetowej tejże instytucji figurował ponadto trzeci rzecznik Qin Gang.

[14]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 04.12.2013: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1105667.shtml, [dostęp: 5 stycznia 2015].

[15]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 05.12.2013: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1106014.shtml,  [dostęp: 5 stycznia 2015].

[16]W świetle tego przestaje dziwić sytuacja w której dziennikarze regularnie zwracają się do chińskiego MSZ z pytaniem o stosunek do kolejnych wydarzeń jakie miały miejsce nad Dnieprem.

[17]Embassy of Ukraine to the People’s Republic of China, Trade and economic relations between Ukraine and China: http://china.mfa.gov.ua/en/ukraine-cn/trade, [dostęp: 5 stycznia 2015].

[18]Global Times, China, Ukraine should eye partnership: vice premier: http://www.globaltimes.cn/content/830112.shtml, [dostęp: 5 stycznia 2015].

[19]Co ciekawe zdaniem Global Times nie poruszono kwestii protestów na Ukrainie.

[20]Global Times, China, Ukraine plan to deepen strategic partnership: http://www.globaltimes.cn/content/830188.shtml,  [dostęp: 6 stycznia 2015].

[21]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 06.12.2013: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1106439.shtml, [dostęp: 6 stycznia 2015].

[22]TVN24, Janukowycz spotkał się z Putinem w Soczi. Media: rozmawiali o kredycie i gazie: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/janukowycz-spotkal-sie-z-putinem-w-soczi-media-rozmawiali-o-kredycie-i-gazie,377520.html, [dostęp: 6 stycznia 2014].

[23]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 12.12.2013: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1107968.shtml, [dostęp: 18 stycznia 2015].

[24]PolskieRadio.pl, Kalendarium… op. cit.

[25]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 23.01.2014: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1122233.shtml, [dostęp: 18 stycznia 2015].

[26] PolskieRadio.pl, Kalendarium… op. cit.

[27]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 29.01.2014: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1124680.shtml, [dostęp: 15 lutego 2015].

[28]PolskieRadio.pl, Kalendarium… op. cit.

[29]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 19.02.2014: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1130053.shtml, [dostęp: 15 lutego 2015].

[30]Autorowi nie udało się znaleźć więcej informacji na temat ewentualnych powiązań profesora z jakimikolwiek organami chińskich władz, choć biorąc pod uwagę specyfikę funkcjonowania państw komunistycznych takie relacje są wielce prawdopodobne.

[31]Global Times, Ukraine on terror lockdown: http://www.globaltimes.cn/content/843629.shtml, [dostęp: 22 lutego 2015].

[32]PolskieRadio.pl, Kalendarium… op. cit.

[33]Nie bez znaczenia jest fakt, iż Global Times wydawany jest m. in. w języku angielskim.

[34]Chiny24.com, Chiny potrzebują zagranicznych baz dla ratowania swych obywateli: http://chiny24.com/news/chiny-potrzebuja-zagranicznych-baz-ratowania-swych-obywateli, [dostęp: 25 lutego 2015].

[35]Nazwani od koloru munduru w mediach zachodnich mianem „zielonych ludzików”.

[36]PolskieRadio.pl, Kalendarium… op. cit.

[37]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 28.02.2014: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1133216.shtml, [dostęp: 7 marca 2015].

[38] PolskieRadio.pl, Kalendarium… op. cit.

[39]Foreign Ministry Spokesperson Qin Gang’s Remarks on the Current Situation in Ukraine: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2535_665405/t1133558.shtml, [dostęp: 7 marca 2015].

[40]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 03.03.2014: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1133830.shtml, [dostęp: 8 marca 2015].

[41]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 04.03.2014: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1134077.shtml, [dostęp: 8 marca 2015].

[42]PolskieRadio.pl, Kalendarium… op. cit.

[43]Global Times, Xi, Putin discuss China-Russia ties, Ukraine crisis on phone: http://www.globaltimes.cn/content/846310.shtml, [dostęp: 8 marca 2015].

[44]Rzecznik chińskiego MSZ nawet zapytany wprost unika odpowiedzi na pytanie, co było widoczne na konferencji 6 marca: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1134743.shtml, [dostęp: 8 marca 2015].

[45]Dziennik.pl: Chiny dystansują się od Rosji. Boją się o Tybet: http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/452353,chiny-nie-chca-popierac-rosji-w-sprawie-ukrainy.html, [dostęp: 8 marca 2015].

[46]Relacja z cyklicznej konferencji prasowej rzecznika chińskiego MSZ z dnia 07.03.2014: http://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1135204.shtml, [dostęp: 8 marca 2015].

[47]Global Times, West’s fiasco in Ukraine: http://www.globaltimes.cn/content/846825.shtml, [dostęp: 8 marca 2015].

[48]Global Times, China calls for political resolution to Ukraine crisis: http://www.globaltimes.cn/content/848403.shtml, [dostęp: 20 marca 2015].

[49]Global Times, China makes proposals on political solution to Ukraine crisis: http://www.globaltimes.cn/content/848692.shtml, [dostęp: 20 marca 2015].

[50]RP.pl, Dziwne podziały w ONZ. Po głosowaniu w sprawie Krymu: http://www.rp.pl/artykul/1097675.html, [dostęp: 20 marca 2015].

[51]Money.pl, Kurs hrywny wpędzi Ukrainę w finansową zapaść? Dolar najdroższy w historii: http://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/kurs-hrywny-wpedzi-ukraine-w-finansowa,227,0,1706211.html, [dostęp: 21 marca 2015].

Artykuł zostanie on opublikowany w najbliższym numerze (grudzień 2015) rocznika Wschodnioznastwo (ISSN 2082-7695).

Autor zdjęcia: Dieter Zirnig

Marcin Adamczyk
Autor ukończył Stosunki Międzynarodowe na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego w 2013 roku obroniwszy, z oceną bardzo dobrą, pracę nt. geopolitycznej roli Chin na Pacyfiku. Rok później podjął Studia Doktoranckie na kierunku Nauki o Polityce, na tym samym wydziale. Autor w ramach Pracowni Koordynacji Badań i Dydaktyki Bezpieczeństwa Narodowego zajmuje się dydaktyką i badaniami nt. bezpieczeństwa i obronności. Obszary badawcze którymi się zajmuje to polityka bezpieczeństwa ChRL, relacje międzynarodowe w obszarze Azji i Pacyfiku oraz potencjały militarne najważniejszych państw na świecie. Jednocześnie z zamiłowaniem poszukuje sprzeczności i powiązań, tam gdzie inny ich nie dostrzegają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *