Home > Gospodarka i Polityka > Polityczny islam a problem ujgurski – implikacje chińskiej wojny z terroryzmem

Polityczny islam a problem ujgurski – implikacje chińskiej wojny z terroryzmem

Powszechnie znany na zachodzie problem tybetański, czyli spór dotyczący roszczeń niepodległościowych Tybetu, nie jest jedynym konfliktem występującym na terenie Chińskiej Republiki Ludowej. Pomimo mniejszej dostępności informacji w zachodnich środkach masowego przekazu, istniejący problem ujgurski, tj. konflikt-muzułmańskiej mniejszości etnicznej w chińskiej prowincji Xinjiang(新疆), również nie pozostaje bez znaczenia politycznego.

O różnicy w rozpowszechnieniu informacji na temat obu problemów świadczy najlepiej popularność lokalnych przywódców. O ile Dalajlama jest w świecie zachodnim osobą publiczną powszechnie znaną, to brak jest świadomości o politycznym znaczeniu ujgurskich aktywistów, jak np. przywódczyni Światowego Kongresu Ujgurów, Rebiyi Kadeer. W dobie rozwoju upolitycznionego islamu zrozumienie i rozwiązanie konfliktu etniczno-religijnego rozwijającego się w Chinach jest kluczowe dla stabilności regionu. Pomimo nielicznych przekazów medialnych o Ujgurach i ich problemach, ujgurska aktywność polityczna rośnie. Niestety, coraz częściej aktywizm ten ma charakter radykalny, a nawet terrorystyczny. Przedstawiciele Chińskiej Republiki Ludowej twierdzą, że coraz więcej Ujgurów przedostaje się na tereny Syrii oraz bierze udział w walkach po stronie Państwa Islamskiego (ISIS), a część z nich wraca do Chin, aby nawoływać do walki przeciwko niewiernym.[1] W ostatnich tygodniach ISIS opublikowało również w Internecie piosenkę propagandową w języku mandaryńskim nawołującą chińskich muzułmanów do zasilania szeregów armii Państwa Islamskiego.[2] Biorąc pod uwagę ostatnie zamachy terrorystyczne w Paryżu oraz niekontrolowany rozwój sytuacji w Syrii, a także sąsiednich krajach na Bliskim Wschodzie, stanowisko Chin w stosunku do mniejszości ujgurskiej i kwestii rodzimego terroryzmu będą miały wpływ na rozwój politycznego islamu zarówno w Azji, jak i na zachodzie. Zrozumienie sytuacji w Xinjiangu nie jest jednak łatwe, jako że problemy regionu nie są oparte na biało-czarnych różnicach, a wiele kwestii, które na pierwszy rzut oka wydają się czysto religijne czy kulturowe, ma podłoże ekonomiczne lub wynika z nierównych relacjach pomiędzy większością Han a Ujgurami.

W języku mandaryńskim Xinjiang znaczy dosłownie „nowa granica” i jak sama nazwa wskazuje jest miejscem, w którym wpływy polityczne Pekinu nigdy nie były szczególnie ugruntowane. Prowincja ta znajduje się w północno-zachodniej części Chin i jest swoistą bramą do serca Azji, jako że graniczy z Rosją, Mongolią, Kazachstanem, Kirgistanem, Tadżykistanem, Afganistanem, Pakistanem i Indiami. Terytorium Xinjiangu jest znaczne, około 3 razy większe od terenu Francji. Region jest również niesamowicie bogaty w złoża naturalne, w szczególności w cenną ropę naftową i węgiel. Geopolityczna pozycja Xinjiangu oraz bogactwa naturalne są głównymi powodami, dla których Pekin chce za wszelką cenę utrzymać region w swojej strefie wpływów. W ciągu ostatnich dekad chiński rząd zainwestował miliardy juanów w rozwój prowincji, m.in. poprzez tzw. Great Western Development Strategy, czyli kompleksowy plan rozwoju regionu zapoczątkowany w 1999 roku.[3] Nowy Jedwabny Szlak, czyli najnowszy mega-projekt Pekinu, również uwagę ukierunkowany jest na rozwój Xinjiangu i włączenie go w międzynarodową sieć handlu.[4]

Ze strategicznego punktu widzenia Pekinu północno-zachodnie Chiny są ważnym regionem, którego rozwój jest warunkiem niezbędnym dla powodzenia projektu Nowego Jedwabnego Szlaku. Brak stabilności w Xinjiangu może okazać się czynnikiem odstraszającym potencjalnych inwestorów. Jednak bez zrozumienia politycznych i etnicznych konfliktów targających prowincją, zrównoważony rozwój zarówno Jedwabnego Szlaku, jak i Chin stoi pod znakiem zapytania. Xinjiang jest domem dla ponad 10 milionów Ujgurów, jednej tworzących jedną z 55 mniejszości etnicznych zamieszkujących Państwo Środka. Kilka kolejnych milionów Ujgurów żyje w sąsiednich krajach Azji Środkowej. Większość z nich to muzułmanie sunnici, wielu z nich wyznaje również sufizm, czyli mistyczny odłam islamu. Religia ta dotarła do Xinjiangu stosunkowo późno, a mianowicie w X wieku i w wielu miejscach połączyła się z wcześniejszymi wierzeniami, jak np. z szamanizmem, buddyzmem czy manicheizmem.[5] Ujgurski islam przez długi czas był uważany za synkretyczną religię, tolerancyjną i czerpiąca z różnych tradycji. Widok Ujgurów stołujących się w restauracjach „halal” i jednocześnie popijających posiłek piwem nie był do niedawna zaskakującym widokiem. Jednak w ciągu ostatnich dwóch dekad nastroje w regionie diametralnie się zmieniły.

Historia ruchów niepodległościowych w Xinjiangu jest długa, ale ich natura nigdy nie była jednolita, a spoiwa ideologiczne łączące Ujgurów zmieniały się przez wieki. Panturkizm, nacjonalizm oraz islamizm to trzy filary, które naprzemiennie wpływały na wzrost nastrojów separatystycznych w regionie.[6] Należy jednak pamiętać, że historyczna tożsamość tej grupy etnicznej była często budowana na podstawie przynależności do danego lokalnego plemienia, co niektórzy badacze nazywają „tożsamością oaz”.[7] Tego typu identyfikacja nie sprzyja jednoczeniu małych grup w struktury oparte na tożsamości narodowej. Co więcej, Xinjiang był historycznie regionem, gdzie najważniejsze mocarstwa walczyły o wpływy, a lokalne podziały są tam widoczne do dziś. Paradoksalnie, to nie tożsamość jako taka jest najsilniejszą siłą łączącą Ujgurów we współczesnym świecie – siłą tą jest chiński rząd i jego działania w regionie. Xinjiang został wcielony do terytorium Chin w 1949 roku i od tego czasu ulega procesowi stopniowej hanifikacji lub wewnętrznej kolonizacji, czyli sterowanemu odgórnie napływowi ludności Han, która migruje z środkowych i wschodnich prowincji w poszukiwaniu lepszego życia. Chociaż Xinjiang jest regionem słabo rozwiniętym w porównaniu z bogatym wschodem kraju, Pekin promuje migrację wewnętrzną poprzez programy pomocowe, które pozwalają ludności Han na łatwiejszą przeprowadzkę i aklimatyzację. Pomimo, że Ujgurzy posiadają w swoim regionie teoretyczną autonomię, w praktyce ogranicza się ona do pewnych praw religijno-kulturowych, ale nie ma nic wspólnego z zaawansowaną autonomią polityczną. Oficjalny przekaz Pekinu koncentruje się na pozytywnych aspektach rozwoju Xinjiangu poprzez migrację wewnętrzną i nowe inwestycje. Przyspieszająca gospodarka ma przynosić dobrobyt dla wszystkich mieszkańców regionu, w tym dla Ujgurów.

Realia wyglądają jednak inaczej, rosnąca liczba ludności Han wypiera lokalnych mieszkańców z kluczowych gałęzi przemysłu, tworząc strukturalne bariery dla Ujgurów chcących starać się o wyższe pozycje w hierarchii zarządzanej przez Pekin. Prestiż pracy w branżach takich jak przemysł ciężki, eksploatacja zasobów naturalnych, czy media i siły bezpieczeństwa w większości należy do ludności Han.[8] Polityczny awans Ujgurów zależy od ich stuprocentowego poparcia dla Pekinu. W sferze tradycji i religii Ujgurzy ulegają również stopniowej sinifikacji, czyli procesowi kulturowego ujednolicania regionu. Tak na przykład w ostatnie wakacje chiński rząd zabronił ujgurskim urzędnikom i uczniom szkół oraz uczelni poszczenia podczas świętego dla muzułmanów miesiąca Ramadan.[9] Co więcej, restauracje serwujące posiłki „halal” musiały pozostać otwarte w normalnych godzinach pracy. W wielu miastach w Xinjiangu prywatne domy są rutynowo przeszukiwane pod kątem materiałów promujących konserwatywne wartości religijne, a kobiety zakrywające głowy i mężczyźni z długimi brodami są zatrzymywani przez policję.[10] Ujgurzy postrzegają tego typu zachowania jako jawny wyraz braku szacunku dla lokalnej kultury i religii w rzekomym regionie autonomicznym. Tradycyjnie wielodzietne ujgurskie rodziny odczuwają również wpływ restrykcyjnych przepisów ograniczających liczbę dzieci posiadanych przez każdą parę. Chociaż Pekin zrezygnował ostatnio z polityki jednego dziecka, Ujgurzy są nieustannie zniechęcani do posiadania więcej niż jednego dziecka, a pary posiadające jedynaka otrzymują dofinansowanie od rządu. Jednocześnie pary Han są zachęcane do posiadania większej ilości potomstwa. Jakkolwiek kuriozalnie to brzmi, według Pekinu zmniejszenie populacji ujgurskiej jest elementem walki z rodzimym terroryzmem.[11]Rząd płaci również parom, które decydują się na mieszane małżeństwa.[12]

Ostatnie lata przynoszą coraz więcej przypadków tzw. „terroryzmu ujgurskiego”. Samochód wjeżdżający w tłum na placu Tiananmen (2013), atak nożowników na dworcu w Kunmingu (2014), czy bomby w Urumqi i Aksu (1992,1997,2010,2014) to niektóre z przykładów tego typu zamachów.[13] Problematyczna jest już jednak sama terminologia odnosząca się do agresywnych ataków z udziałem Ujgurów. Według Pekinu każdy tego typu przypadek niepokojów społecznych równa się separatyzmowi, ekstremizmowi i terroryzmowi. Z jednej strony udział pewnej liczby Ujgurów w międzynarodowych działaniach terrorystycznych jest faktem, ale wrzucanie przez Pekin problemu do jednego worka z problemami takimi jak rosnące nierówności społeczne wydaje się być dużym uproszczeniem, które może zaowocować pogorszeniem się sytuacji i rosnącymi przypadkami rzeczywistego terroryzmu. Do tej pory, pekińska strategia wobec Xinjiangu dalej wydaje się być prostym połączeniem rozwoju ekonomicznego z nasilonymi represjami. Tego typu rozwiązanie nie próbuje jednak dotrzeć do sedna problemu, które leży w nierównych relacjach pomiędzy Chińczykami Han a ujgurską mniejszością. W momencie kiedy Pekin oferuje Ujgurom równe szanse jedynie w teorii, naturalnym wydaje się, że najbardziej sfrustrowana część mniejszości zdecyduje się na ekstremalne rozwiązanie sytuacji.

Podczas niedawnego szczytu G20 w Turcji minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi nawoływał kraje zachodu do porzucenia „podwójnych standardów” w relacjonowaniu zamachów z udziałem Ujgurów. Podkreślił on, że zachodnie media powielają nieprawdziwy obraz separatyzmu w Xinjiangu w momencie, kiedy cały świat powinien zjednoczyć się w wojnie z terroryzmem.[14] Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała ujgurski Islamistyczny Ruch Wschodniego Turkiestanu za organizację terrorystyczną, a więc według Pekinu walka z każdym objawem separatyzmu w Xinjiangu jest uzasadniona na gruncie międzynarodowym.[15] „Wojna z terrorem” zapoczątkowana przez Amerykę za rządów George’a W. Busha stała się dobrym pretekstem dla Chińczyków do zaostrzenia kontroli nad Ujgurami. Tegoroczne zamachy w Paryżu są wymówką dla kolejnego etapu tej „wojny”, która prawdopodobnie przyniesie więcej szkód niż pożytku dla społeczności międzynarodowej. Słuszność ujgurskiego ruchu separatystycznego i jego polityczne czy historyczne ugruntowanie mogą być kwestionowane zarówno w Chinach, jak i na całym świecie, ale jedna rzecz pewna, a mianowicie to, że chińskie działania w regionie intensyfikują problem. Biorąc pod uwagę złożoność sytuacji, należy brać pod uwagę, że zaostrzenie kontroli społecznej w Xinjiangu zaowocuje jeszcze większym oporem. Pekin musi się dobrze zastanowić, jak poradzić sobie z tą kwestią bez zbędnego rozlewu krwi. Póki co, pokojowe rozwiązanie konfliktu wydaje się być coraz mniej prawdopodobne.

[1] http://www.independent.co.uk/news/world/asia/chinese-uighurs-join-isis-overseas-and-return-to-take-part-in-terror-plots-officials-claim-10099674.html

[2] http://blogs.wsj.com/chinarealtime/2015/12/07/isis-releases-slickly-produced-mandarin-song-seeking-chinese-recruits/

[3] https://en.wikipedia.org/wiki/China_Western_Development

[4] http://thediplomat.com/2015/03/chinas-new-silk-road-and-its-impact-on-xinjiang/

[5] Jeremy Tredinnick, Xinjiang. China’s Central Asia (Hong Kong: Odyssey, 2012)

[6] https://en.wikipedia.org/wiki/Terrorism_in_China

[7] Justin Jon Rudelson, Oasis Identities. Uyghur Nationalism Along China’s Silk Road (Columbia University Press, 1998)

[8] Anwar Rahman, Sinicisation Beyond the Great Wall (Leicester: Matador, 2005)

[9]http://www.aljazeera.com/news/2015/06/china-bans-ramadan-fasting-muslim-region-150618070016245.html

[10]https://www.washingtonpost.com/world/chinas-war-on-terror-becomes-all-out-attack-on-islam-in-xinjiang/2014/09/19/5c5840a4-1aa7-4bb6-bc63-69f6bfba07e9_story.html

[11]http://www.economist.com/news/china/21678007-government-xinjiang-trying-limit-muslim-births-remote-control

[12] http://www.theguardian.com/world/2014/sep/02/chinese-authorties-cash-inter-ethnic-marriages-uighur-minority

[13] https://en.wikipedia.org/wiki/Terrorism_in_China

[14] http://cmp.hku.hk/2015/11/20/39338/

[15] http://www.chinadailyasia.com/opinion/2015-11/17/content_15345761.html

Zdjęcie: Evgeni Zotov

Alicja Bachulska
Absolwentka londyńskiej School of Oriental and African Studies (SOAS) na kierunku Język Chiński i Studia Nad Rozwojem, obecnie kończy program magisterski w dziedzinie nauk politycznych na Uniwersytecie Fudan w Szanghaju, gdzie specjalizuje się w tematyce chińskiej polityki i dyplomacji. Studiowała również przez rok na pekińskim Beijing Normal University w ramach wymiany studenckiej. Ukończyła szereg staży badawczych, m.in. zgłębiając warunki życia lokalnej społeczności muzułmańskiej w prowincji Gansu. Jej zainteresowania akademickie koncentrują się na chińskich mniejszościach etnicznych, procesach tworzenia się nowych tożsamości w Państwie Środka, polityce ekonomicznej rozwoju oraz polityce pamięci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *