Home > Biznes i Prawo > Biznes > Ręka Alibaby coraz głębiej w kieszeniach chińskiego społeczeństwa

Ręka Alibaby coraz głębiej w kieszeniach chińskiego społeczeństwa

Chiński gigant Alibaba Group z ramienia swojej firmy córki Ant Financial (Mayi Jinrong) zainicjował pracę nad systemem „oceny ryzyka kredytowego oraz zarządzania kredytem” opartym o platformę on-line o nazwie Zhima Credit (znany też jako Sesame Credit). System będzie dostępny w formie aplikacji na smartfona tylko dla obywateli Chin.

Jest to system, który na podstawie danej aktywności użytkownika w sieci oblicza i przyznaje punkty, a następnie umieszcza w rankingu z przedziału od 350-950. Im więcej punktów, tym użytkownik wyżej w rankingu, im wyżej tym więcej przywilejów może zdobyć. W zależności od pozycji w rankingu są to zniżki lub bonusy na towary i usługi np. status VIP, zniżka na hotel, ale także możliwość wynajęcia auta bez składania depozytu. Możliwości jest wiele. System uzyskał pozwolenie Chińskiego rządu.

Wysokość uzyskiwanych punktów zależy od pięciu czynników:

  1. Cechy indywidualne (czyli wykształcenie, doświadczenie zawodowe, dowód rejestracyjny itd.)
  2. Historia kredytowa
  3. Zachowania i preferencje (zakupy, opłaty, szczegóły transakcji)
  4. Wydajność finansowa (stan konta, użycie kart kredytowych, oszczędności, przychód)
  5. Jakość kontaktów (znajomych, powiązanych z platformą)

Źródłem tych informacji są olbrzymie bazy danych tworzone przez Chińskiego giganta Alibaba, do którego m. in. należą największe sklepy internetowe Taobao i T-Mall, oraz platforma płatnicza Alipay, na których osobno prowadzone były już wcześniej rankingi, systemy nagród czy mikroblogi. Warto dodać, że Alipay blisko współpracuje z największymi Chińskimi bankami. Ponadto bazy brane są od wielu współpracujących partnerów m. in. instytucji publicznych (niestety nie ma informacji o tym jakich), jak również tworzonych przez użytkowników kanałów własnych. Jednakże czynnik wpływu na rozkład punktów, jak twierdzi Alibaba Group, jest ich zastrzeżoną tajemnicą. Informacje z baz danych w połączeniu z ww. pięcioma czynnikami przepuszczone przez system Zhima dają wynik punktowy.

W praktyce punkty zdobywa się m. in. za: zakupy i przeprowadzone na ww. platformach transakcje (im droższe zakupy tym lepiej), używanie karty kredytowej od Alipay oraz terminowe jej spłacanie, korzystanie z produktów finansowych, „Life service” (czyli np. opłacanie rachunków, bilety lotnicze, hotele, doładowania pre-paid itd., składania darowizn na fundacje, oczywiście również przez Alipay.

Wiele dostępnych w sieci informacje i materiały na temat systemu Zhima dosyć mocno przecenia jego możliwości tworząc teorie spiskowe rodem z antyutopii Huxley’a. Faktem jest, że system ten przypomina grę, w której użytkownik odnosi mierzalne sukcesy, poprzez wykonywanie określonych czynności, a dużą część jego prywatnego życia można zawrzeć na wirtualnych wykresach i określić punktacją.

Wbrew powszechnej w zachodnich źródłach opinii, system Zhima nie został stworzony we współpracy z drugim gigantem Tencent, który swoją drogą uruchomił podobną, konkurencyjną usługę. Mitem jest więc, że wpisy na portalach społecznościowych (Weibo), aktywność użytkownika w komunikatorach (WeChat, QQ, których właścicielem jest Tencent), miała jakikolwiek związek z pozycjonowaniem w rankingu Zhima. W chińskim internecie brak jakiejkolwiek wzmianki na temat jakoby te dwie firmy miały ze sobą współpracować przy tworzeniu Sesame.

Mitem jest również, że rząd Chiński ma władzę nad systemem Zhima, w sposób pozwalający nadzorować jego użytkowników. Jednakże tu pojawia się problem. System jest w stanie precyzyjnie śledzić jakiego rodzaju transakcje zachodzą na kontach użytkowników, teoretycznie jest też w stanie określić na podstawie wyżej wymienionych pięciu czynników, jak również na podstawie rodzaju zakupywanych towarów i usług, na ile użytkownik jest „przykładnym obywatelem” np. jeżeli kupuje chińskie marki, podróżuje po kraju, na czas płaci rachunki, nie ma obciążeń za mandaty – wówczas ranking idzie w górę. Ale jeżeli kupuje np. japońskie produkty, nie uregulował opłaty za telefon, często zmienia miejsca zamieszkania, wówczas jego wiarygodność kredytowa idzie w dół. Jednak na razie nic nie wskazuje na to, by tak miało być.

Nagrodą mogłyby być wówczas np. preferencyjne warunki w procesie zakładania działalności, a karą- oprócz braku zdolności kredytowej i braku udogodnień, mogłoby to być odrzucenie społeczne (ranking znajomych użytkownika może przyczyniać się do jego własnego, punkt 5 czynników).

Do zwiększenia obaw przyczyniła się również rządowa informacja o zarysie planów zbudowania „Social Credit System” („system kredytów społecznych”), który może opierać się na danych zebranych przez Bank Centralny, Sesame i inne systemy, m. in. od Tencent. W połączeniu z możliwościami tych systemów rząd może pokusić się o stworzenie systemu kontroli absolutnej, wnikającej w najgłębsze dziedziny życia.

Na chwilę obecną, oprócz rządowej noty na temat planów dot. „Social Credit System” i udzielenia paru firmom zezwolenia na zbieranie danych na temat zachowań kredytowych ich konsumentów nic więcej się w tym kierunku nie dzieje. Jak podaje strona BloombergBusiness powołując się na dane Chińskiego Banku Centralnego, mniej niż 25% chińskiego społeczeństwa korzysta z instrumentów kredytowych. Zatem społeczeństwo Chińskie jest społeczeństwem oszczędzającym bardziej niż pożyczającym. Celem rządu jest zatem pobudzenie konsumpcji poprzez zwiększenie liczby pożyczkobiorców.

Obawa o zbieranie danych użytkowników sieci społecznościowych, celem ich późniejszego wykorzystywania, istnieje odkąd na rynku wyrósł koncern Tencent. To osobny temat, być może w Chinach nigdy nie poruszany. Jednak wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że owa „gra społeczna” już od dawna w Chinach funkcjonuje, tyle że nie w formie wirtualnej. Otóż Chińczycy jako społeczeństwo konsumpcyjne, w połączeniu z przestrzeganą przez nich koncepcją „twarzy”, często zupełnie nieświadomie dają się wpędzić w wyścig po „dobrą opinię”. Owa dobra opinia to nic innego jak odzwierciedlenie punktacji w rankingu.

Źródła chińskojęzyczne:

  • http://zmxy.antgroup.com/index.htm – Oficjalna strona projektu „Zhima Credit”
  • http://www.ithome.com/html/it/128221.htm – pokrótce jak działa i jak zdobywać punkty
  • http://www.creditchina.gov.cn/home – strona projektu Credit China (odpowiedzialnego za „Social Credit System”)

Źródła anglojęzyczne:

  • http://www.bloomberg.com/news/articles/2015-07-02/china-credit-scores-come-to-a-debt-leery-culture
  • https://chinacopyrightandmedia.wordpress.com/2014/06/14/planning-outline-for-the-construction-of-a-social-credit-system-2014-2020/
  • http://qz.com/519737/all-chinese-citizens-now-have-a-score-based-on-how-well-we-live-and-mine-sucks/
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Sesame_Credit – krótki wpis na temat Sesame Credit
Tomasz Wolny
Z wykształcenia sinolog od ponad dwóch lat mieszkający w Chinach (Sichuan, Chengdu), student wydziału Administracji Publicznej i Polityki Międzynarodowej University of Electronic Science and Technology of China, niezależny konsultant i doradca, od ponad siedmiu lat działający na polu relacji Polska - Azja.

One thought on “Ręka Alibaby coraz głębiej w kieszeniach chińskiego społeczeństwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *