Home > Kultura > Chiński koncept socjologiczny „Twarzy” – jak można stracić, a jak uzyskać „twarz”

Chiński koncept socjologiczny „Twarzy” – jak można stracić, a jak uzyskać „twarz”

Uważa się, że kultura „twarzy” dla Chińczyków jest niezwykle ważna, nawet do tego stopnia, że niektórzy kuszą się o stwierdzenie, jakoby koncepcja ta była kluczem do zgłębienia Chińskiej mentalności. Jest to w dużej mierze prawdą, poznanie „twarzy” jest niezwykle istotne zarówno w relacjach osobistych, jak i biznesowych. Pozwala zrozumieć różnice kulturowe, a w konsekwencji pomaga uniknąć trudności, a nawet kłopotów. Pozwala też odpowiedzieć na wiele nurtujących zagadnień z zakresu kontrastu między wschodem a zachodem.

Pojęcie „utraty twarzy” jest dla wielu osób frazą stosunkowo znaną, gdyż język polski również operuje tym wyrażeniem idiomatycznym. „Twarz” to nic innego jak metafora prestiżu, reputacji, pewnego honoru, a nawet autorytetu moralnego. „Twarz” można stracić w oczach innych ludzi, a więc tracimy ją wtedy, gdy pod wpływem pewnych wydarzeń zmienia się opinia otoczenia na nasz temat. W języku angielskim również istnieje to wyrażenie, jak również wyrażenie „zachowania twarzy”. Jednak w przeciwieństwie do Chińskiego konceptu „twarzy”, „twarz” zachodnia jest samo ukierunkowana, indywidualna.

Prawdopodobnie wszyscy, którzy mieli z Chinami cokolwiek do czynienia, chociażby w teorii, spotkali się z tym konceptem socjologicznym. Wikipedia podaje: „Twarz – klasa zachowań i obyczajów obowiązujących w Chinach i innych krajach Dalekiego Wschodu, związana z moralnością i autorytetem danej jednostki (lub grupy jednostek) oraz jej wizerunkiem w grupach społecznych, tj. jak rodzina, klan, guanxi, sąsiedztwo, współpracownicy itd.” [1] Pojęcie to jest bardzo ważnym w wielu dziedzinach nauk związanych z komunikacją m.in. w socjologii, socjolingwistyce, semantyce, psychologii, naukach politycznych i innych. [2] „Twarz” w pojęciu azjatyckim bardzo ciężko jest jednoznacznie zdefiniować, jest to bowiem specyficzna konstrukcja interpersonalna mająca swoje podłoże w uwarunkowaniach psychologicznych. Jest to swojego rodzaju „obraz publiczny” danej jednostki, która stara się ten obraz uzyskać, a następnie utrzymać poprzez odpowiednie zachowania.[3] Innymi słowy, można by porównać koncepcję „twarzy” do znanej z psychologii koncepcji zakładania „maski”, czyli odgrywania ról w społeczeństwie. Twarz to coś, w co angażuje się emocjonalnie, coś co można stracić lub zyskać. Jest blisko związana ze statusem społecznym, poczuciem godności, oraz pewnością siebie. [4]„Twarz” w Chinach jest konceptem skierowanym ku innym ludziom i relacjom między nimi. Ważne jest, by wiedzieć, iż owa koncepcja jest bardzo wrażliwym punktem zakorzenionym głęboko w psychice. W Chinach podobnie, jak w innych krajach azjatyckich, „twarz” jest bardzo ważnym elementem zarówno codziennej interakcji, ale też świata biznesu czy polityki. Sami Chińczycy mówią, iż „twarz” spełnia funkcję regulującą zachowania społeczne, oraz że jest to specyficzny mechanizm społeczny wywodzący się z połączenia chińskich naturalnych warunków geograficznych wraz z tradycyjną kulturą feudalną. Jest to koncept, „fenomen psychologiczny”, z którym Chińczycy są najbardziej zaznajomieni.[5] Twarz ma swoje głębokie podłoże w naukach Konfucjusza, który uczył, że gdy prowadzi się lud i umieszcza na swoim miejscu przez role społeczne i rytualne praktyki z dodatkiem poczucia winy, lud sam ureguluje się w harmonii. Widzimy więc, że już tysiące lat temu, Chińczycy uformowali kulturę opartą na wstydzie, podczas gdy kultura zachodnia polega na kulturze opartej na winie lub konsekwencjach. Zachodnia etyka opiera się na bazie pojęć „dobra” i „zła”, Chińska oparta jest na okolicznościach chwili – systemem nazywanym przez zachód „sytuacjonizmem” (etycznym). Chińskie społeczeństwo od zawsze funkcjonowało na płaszczyznach relacji osobistych bardziej niż obiektywnych praw i zasad, stojąc w kontraście z zachodnim myśleniem przez pryzmat „prawdy” i „sprawiedliwości”.[6] Wiele osób, które miały do czynienia z Chinami twierdzi, iż zgłębienie tego pojęcia jest kluczem do zrozumienia Chińskiej mentalności. Z pewnością poznanie tego terminu będzie dużym ułatwieniem do przebicia tzw. bariery kulturowej między światem zachodu a Chinami. Każdy, kto zechce podejmować się interakcji z Chińczykami powinien przynajmniej zapoznać się z tym konceptem, jednak zaleca się jego dogłębne zrozumienie. Ułatwi to nie tylko podstawową komunikację, ale pozwoli też zrozumieć model myślenia Chińczyków, co wyklarować z kolei może pewne zawiłości powstałe w procesie komunikacji interkulturowej.

Słowo „twarz” tłumaczy się w języku chińskim na słowo „miàn zi” (面子), które to słowo posiada kilka znaczeń: pierwsze, wydawać by się mogło oczywiste, jest zewnętrzna powierzchnia przedmiotów, następne znaczenie to omawiana tu reputacja, lub finalnie osobiste odczucia. Co ciekawe, znaczeniowo „mian zi” ma stosunkowo mało wspólnego z „twarzą” w pojęciu budowy ciała człowieka. W przypadku drugiego znaczenia, które jest przedmiotem tej analizy, rozróżniamy w języku chińskim takie sformułowania jak: „troszczyć się o swoją twarz”, „zachować twarz”, „dać twarz”, „odebrać twarz”, a nawet „sprzedać” i „kupić twarz”. Twarz zatem można zyskać lub stracić, ale można też ją komuś dać bądź zabrać. Jest też pewne sformułowanie w j. chińskim, które tłumaczyć można: „nie chcieć przyjąć dawanej twarzy” (co wiąże się z kolei z utratą twarzy przez dającego). Mimo że koncepcja tracenia twarzy została już wyjaśniona wcześniej i jest stosunkowo bliska kulturze zachodniej, to należy przybliżyć, jak wygląda ona z Chińskiego punktu widzenia. „Utrata twarzy” niemal zawsze kojarzona jest z negatywnymi emocjami takimi jak np. upokorzenie, wstyd, gniew, frustracja czy nieopanowanie emocji. Stracić twarz jest wyjątkowo łatwo, dlatego należy dbać o to, by unikać sytuacji, w których może do tego dojść. Doskonałym, bo bardzo częstym, przykładem okoliczność, w której Chińczyk może obawiać się o utratę twarzy, jest prowadzenie konwersacji w języku obcym np. angielskim. Tutaj powodem do utraty twarzy może być brak płynności w komunikacji. Dlatego wielu Chińczyków, w obawie przed upokorzeniem wybiera nie komunikować się w języku obcym, lub ograniczyć ową komunikację do niezbędnego minimum. To z kolei może prowadzić do niezrozumiałych z punktu widzenia Europejczyka zachowań, gdy Chińczyk stara się nawiązać kontakt, ale obawa przed utratą twarzy go powstrzymuje, dając w rezultacie atmosferę niezręczności, wstydu. Pojęcie „twarzy” ma również zastosowanie w dyplomacji czy w biznesie. Chińczyków szczególnie niepokoi i irytuje agresywny styl negocjacji, gdyż uważany jest za prostolinijny i narażający stronę na utratę twarzy.[7] Innym przykładem utraty twarzy jest frustracja. Ta negatywnie nacechowana emocja jest wyjątkowo unikana przez Chińczyków. Dlatego też osoby, które w jakiś sposób okazały swoją frustrację zaliczane są do osób, które straciły twarz. To wyjaśniałoby, dlaczego Chińczycy na ogół są odbierani jako nacja pozytywnie nastawiona, mało narzekająca. Jeżeli obcokrajowiec okaże gniew bądź frustrację, może liczyć się z utratą twarzy, a to z kolei może owocować zdystansowaniem się Chińczyków z jego otoczenia do jego osoby. Dlatego, nawet w stosunkowo zażyłych relacjach, należy uważać na aspekt „tracenia twarzy”. Chińczycy, z perspektywy ludzi zachodu, są z reguły stosunkowo wrażliwi na jakiekolwiek przejawy lekceważenia tradycji „twarzy”, która to jest mocno zakorzeniona w Chińskiej kulturze. Ta zwyczajowa wrażliwość jest w dużej mierze produktem kultury, która ceni sobie społeczną harmonię, jako główną zasadę.[8]

Konsekwencją utraty twarzy może być poczucie wstydu, zniewagi, smutku, a w skrajnych przypadkach może kończyć się tragicznie. Chińczycy wytworzyli więc wiele werbalnych i niewerbalnych sposobów na uniknięcie dyshonoru. Jednym z nich jest niewyrażanie opinii czy poglądów wprost lub nawet mówienie nieprawdy. Przed obawą utraty twarzy Chińczyk potrafi, w rozumieniu Europejskim, skłamać. Trzeba jednak wiedzieć, że z punktu widzenia Chińczyka nie jest to nieuczciwość, a próba wybrnięcia z sytuacji „z twarzą”. Z tego samego powodu Chińczycy nie będą umieć wprost odmówić lub gdy wątek zacznie być dla nich niewygodny, stosując wręcz retorykę dyplomatyczną, będą starali się uniknąć odpowiedzi, lub zmienić temat. Istnieje też Chińskie powiedzenie, które znaczy tyle co: „Naciągnąć granice swoich możliwości by zachować twarz”.

Równie ważnym jest przejaw „odbierania twarzy”. Jeżeli z jakichś powodów jedna osoba narazi drugą na utratę twarzy, może się to skończyć nieprzyjemnymi konsekwencjami. Dlatego należy zrozumieć istotę tej koncepcji, gdyż w przypadku odebrania twarzy, Chińczyk może zechcieć ją odzyskać na różne sposoby. Szczególnie niebezpieczne jest to podczas negocjacji. Twarz można odebrać np. zarówno poprzez niestosowne zwrócenie uwagi, jak i krytykę, oskarżenia, o obelgach czy upokorzeniu nie wspominając. Oczywiście są to pojęcia względne, co może stać się przedmiotem późniejszych manipulacji, czy gier interpersonalnych. Im więcej osób jest świadkiem sytuacji, tym większe emocje wzbudza utrata twarzy. Wpływ ma również ważność osób w stosunku do osoby, która twarz straciła, a były świadkami, np. w relacjach partnerskich, lub biznesowych. Twarz odebrać też można poprzez brak okazania odpowiedniego szacunku, odrzucaniu zaproszenia wprost, czy wyjawienie komuś jego braku umiejętności, wiedzy. Obcokrajowiec powinien zapoznać się z ogólnymi zasadami okazywania respektu, a zamiast wprost odmawiać zaproszeń lepiej powiedzieć „może”, lub „porozmawiajmy o tym później”.[9]

„Twarz” zyskujemy w sposób zupełnie odwrotny do jej utraty, tzn. podczas gdy strata twarzy jest akcją negatywną, uzyskanie, czy dawanie jej jest powiązane z emocjami pozytywnymi. W biznesie jest to podstawą do wytwarzania dobrych relacji (znanych również jako guanxi). Twarz dawać możemy werbalnie poprzez częste komplementowanie, chwalenie, rekomendowanie. Niewerbalnie poprzez wręczanie kosztownych prezentów, zapraszanie na ekskluzywny posiłek lub bankiet, lub samemu stawienie się na zaproszenie. Często sama obecność obcokrajowca wśród znajomych Chińczyka jest już aktem dawania twarzy, podobnie jak przystanie na zachętę do wspólnego toastu. Chińczyk wówczas będzie starał pochwalić się swojemu otoczeniu nowym znajomym. W relacjach osobistych Chińczycy często będą chcieli poszczycić się swoimi umiejętnościami czy osiągnięciami, by samemu sobie nadać twarz. W relacjach biznesowych wysoko postawieni Chińczycy będą chwalili się swoimi znajomościami.

Koncepcja twarzy idzie jednak dalej niż relacje osobiste, jest też wyraźnie widoczna w Chińskich stosunkach międzynarodowych, gdzie rząd stara się utrzymać odpowiednią „twarz”. Przykładem może tu być pełna przepychu oprawa olimpiady w Pekinie w roku 2008, gdzie władze wyraźnie starały się ukazać „twarz” nowoczesnych Chin. Chińska koncepcja „twarzy” w aspekcie polityki międzynarodowej jest jednak tematem na osobną analizę.

„Twarz” to nic innego jak szacunek okazywany lub nie drugiej osobie, jest wręcz pożądana w kontaktach formalnych, ale też i osobistych z Chińczykami. Koncept ten uczy nas, jak podchodzić do kultury dalekiego wschodu, ale też mówi wiele o prawdziwej istocie Chińskiej perspektywy. Pozwala spojrzeć na świat oczami Chińczyka, jednocześnie dając wskazówki, jak odnieść sukces w stosunkach między dwoma światami. Wzajemne zrozumienie i szacunek to podstawa tworzenia dobrych więzi i niezależnie od osądu dotyczącego konceptu „twarzy”, te dwie cechy są wspólne dla wszystkich nacji świata i należy je zachować.

[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Twarz_(socjologia)

[2] https://en.wikipedia.org/wiki/Face_(sociological_concept)

[3] Yan’an Ju – Understanding China: Center Stage of the Fourth Power (s. 65)

[4] https://en.wikipedia.org/wiki/Face_(sociological_concept)

[5]http://wenku.baidu.com/link?url=ET05kOEyns7g8Tt9hMC1vZTm8KCc6ypvP6-mBE2ZIlyqwRLIsuBuaP-pqSQIK9LAqpHjllpy9gSr7Zbd1s7qioWUxzjcj4aLWNWcDKHI9GO

[6] http://www.china-mike.com/chinese-culture/understanding-chinese-mind/cult-of-face/

[7] Yan’an Ju – Understanding China: Center Stage of the Fourth Power (s. 66)

[8] http://www.china-mike.com/chinese-culture/understanding-chinese-mind/cult-of-face/

[9] https://www.internations.org/china-expats/guide/17519-culture-shopping-recreation/understanding-the-chinese-culture-17526

Autor zdjęcia: Thomas Hawk

Tomasz Wolny
Z wykształcenia sinolog od ponad dwóch lat mieszkający w Chinach (Sichuan, Chengdu), student wydziału Administracji Publicznej i Polityki Międzynarodowej University of Electronic Science and Technology of China, niezależny konsultant i doradca, od ponad siedmiu lat działający na polu relacji Polska - Azja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *