Home > Gospodarka i Polityka > Projekcja sił na wodach Oceanu Indyjskiego – zacieśnienie Sznura Pereł i ożywienie na linii Pekin – Colombo

Projekcja sił na wodach Oceanu Indyjskiego – zacieśnienie Sznura Pereł i ożywienie na linii Pekin – Colombo

W temacie chińskiej polityki zagranicznej wiele mówi się ostatnio o relacjach chińsko – amerykańskich oraz o projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku. Uwagę mediów przykuwają stosunki Chin z partnerami europejskimi, zagraniczne wizyty prezydenta Xi Jinpinga, zawirowania na giełdzie w Szanghaju czy wreszcie chińska projekcja siły na Morzu Południowochińskim. Natomiast stosunkowo rzadko wspomina się o zaciętej rywalizacji, jaka rozgrywa się na wodach Oceanu Indyjskiego. Z punktu widzenia polityki globalnej jest to jednak obszar o niezwykłym znaczeniu strategicznym. To tutaj splatają się jedne z najważniejszych morskich szlaków komunikacyjnych. Każdego roku miliony ton dóbr i surowców naturalnych odbywają długą podróż szlakiem handlowym wzdłuż wybrzeży krajów Zatoki Perskiej, Pakistanu, Indii, oraz państw Półwyspu Indochińskiego, aby po przebyciu Cieśniny Malaka zaspokoić rosnące potrzeby chińskiego rynku. Analiza politycznej pozycji ChRL w regionie wymaga zatem, aby w nieco szerszym kontekście przyjrzeć się obecności Pekinu w obszarze Oceanu Indyjskiego.

Chińska „oblężona twierdza”

Położenie geograficzne państwa może nam wiele powiedzieć na temat priorytetów jego polityki regionalnej. Poznanie szerszego kontekstu geopolityki w regionie umożliwia nam rozpoznanie stojących przed nim wyzwań oraz zrozumienie realizowanych przez nie inwestycji i budowanych sojuszy. Wiedza na temat umów międzynarodowych i regionalnego rozkładu sił jest wystarczająca do przeprowadzenia konstruktywnej analizy działań państwa na arenie międzynarodowej. Wiedza na temat wszystkich aspektów umożliwia sporządzenie wiarygodnej prognozy i przewidzenie dalszych poczynań kraju.

Aby zrozumieć politykę międzynarodową Chin musimy zatem w pierwszej kolejności przyjrzeć się ich położeniu geograficznemu i relacjom z sąsiadami. Najludniejsze państwo świata, a według parytetu siły nabywczej również największa światowa gospodarka, nie ma tu wcale tak wiele szczęścia, jak by się mogło wydawać. Kosztowny transport powietrzny nie spełnia warunków dla masowego wykorzystania w handlu, a nieliczne połączenia lądowe wciąż nie osiągnęły jeszcze przepustowości wystarczającej do zaspokojenia potrzeb chińskiego rynku. Otoczony przez mroźne syberyjskie pustkowia, rozległą pustynię Gobi i najwyższe góry świata Kraj Środka skazany jest na utrzymywanie kontaktu ze światem zewnętrznym niemal wyłącznie drogą morską. Co więcej, tam, gdzie Chin nie ograniczają już siły natury, na przeszkodzie stoi globalny układ sił. Od strony oceanu Chiny otoczone są niemal wyłącznie krajami sojuszniczymi Stanów Zjednoczonych – Koreą Południową, Japonią, Tajwanem oraz Filipinami. Kierunek południowy domykają wyspy Indonezji, a jedyną przeprawą przez nie pozostaje Cieśnina Malaka. Sytuacja ta jest nie tylko niekomfortowa ze względu na wysokie cła, którymi obłożony jest eksport chińskich towarów. Zdecydowanie ważniejsze jest zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego ChRL, płynące z ograniczonego dostępu do międzynarodowych szlaków morskich. Już od wielu lat chińskie zasoby surowców energetycznych nie wystarczą bowiem dla zaspokojenia krajowego zapotrzebowania na energię. Rokrocznie rośnie zatem waga importu ropy i gazu, których głównym źródłem są dla Chin kraje dalekiej Afryki i państwa Zatoki Perskiej. Opanowanie szlaków morskich jest więc conditio sine qua non, czyli warunkiem niezbędnym dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Problem indyjski

Zbliżając się już do sedna problemu, wspomnieć musimy jeszcze o ostatnim istotnym czynniku i zarazem bezpośredniej przyczynie głębokiego zainteresowania Chin współpracą z krajami Azji Południowej. Jest nią konieczność konkurencji o wpływy w regionie z Republiką Indii, czyli największym azjatyckim rywalem ChRL. Na nieszczęście Chin, Indie to nie tylko kolejna prężnie rozwijająca się gospodarka o ogromnym zapotrzebowaniu na surowce, ale także i szybko rozrastające się społeczeństwo, którego rozwój dodatkowo potęguje krajowy popyt. Przyjmując zatem, że wraz z wyczerpywaniem się źródeł światowa podaż surowców będzie się stopniowo kurczyła, przy jednoczesnym wzroście popytu, można założyć, że interes narodowy obu krajów wymagał będzie próby ograniczenia kontroli oponenta nad międzynarodowymi szlakami morskimi i jego wpływów na rynkach państw eksportujących ropę i gaz.

Petrodyplomacja Chin i Indii doprowadzi w przyszłości do nieuchronnego konfliktu interesów. Już dziś strategia obu państw w dużym stopniu jest ze sobą zbieżna i opiera się na wykupywaniu koncesji i praw do eksploatacji złóż surowców w krajach Zatoki Perskiej i Afryki. Intensywną rywalizację prowadzą na tym polu przede wszystkim chińskie CNPC (China National Petroleum Corporation) i hinduska ONGC (Oil and Natural Gas Corporation). Ponadto oba państwa inwestują znaczne środki w uzyskanie zdolności militarnych, pozwalających na kontrolę morskich arterii komunikacyjnych. Jak informuje Ministerstwo Obrony Tajwanu w raporcie na temat potencjału militarnego Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, Chiny dysponujące obecnie jednym lotniskowcem rozpoczęły już budowę dwóch kolejnych[1]. Reformę swojej marynarki wojennej zapowiedziały także Indie. Warta ponad 8 miliardów dolarów inwestycja obejmuje produkcję sześciu łodzi podwodnych o napędzie atomowym, oraz siedmiu niewykrywalnych fregat zaopatrzonych w technologię stealth[2].

Wyraźnym źródłem niepokoju dla chińskiego dowództwa jest również zdolność do opanowania oraz pełnej kontroli Cieśniny Malaka przez siły indyjskie. Szczególne obawy budzi obecność militarna Indii na Archipelagu Andamańskim. Baza wojskowa w andamańskim Porcie Blair umożliwia bowiem błyskawiczne zaangażowanie indyjskiej marynarki wojennej w jakikolwiek konflikt w regionie cieśniny Malaka. Co więcej, Chińczycy wielokrotnie oskarżali już Indie o budowę sieci baz morskich u wrót Indonezji, zwanej przez nich „Żelazną Kurtyną”[3]. Wizja opanowania tego regionu i kontroli szlaku handlowego przez Indie nie napawa optymizmem. Oznaczałoby to potencjalne zagrożenie dla chińskiej wymiany handlowej z krajami Europy, Afryki i Bliskiego Wschodu, oraz katastrofę dla chińskiego bezpieczeństwa energetycznego.

Chiński „Sznur Pereł”

Odpowiedzią Chin na rosnącą aktywność indyjskiej marynarki wojennej, oraz rozbudowę infrastruktury militarnej na wyspach Oceanu Indyjskiego jest rozwój sojuszniczych relacji z państwami ościennymi i próba strategicznego okrążenia Indii poprzez lokowanie chińskich baz wojskowych wzdłuż strefy przybrzeżnej oceanu. Sieć chińskich baz w tym regionie znana jest pod nazwą „Sznura Pereł” i ma za zadanie trzymać indyjską flotę wojenną w szachu, choć być może lepszym punktem odniesienia byłoby porównanie do tradycyjnej chińskiej gry 圍棋 – wéiqí. Celem tej gry jest otoczenie własnymi pionkami, na pustej początkowo planszy, terytorium większego niż to, które kontroluje przeciwnik. Jak zauważył wybitny amerykański dyplomata Henry Kissinger, strategia wéiqí doskonale oddaje zachowanie Chin na arenie międzynarodowej i tłumaczy tendencję do tego, aby raczej dążyć do okrążenia przeciwnika w celu wyparcia jego wpływów w regionie, niż wytoczyć mu bezpośrednią bitwę.

Pozostając w zgodzie z duchem tradycyjnej chińskiej strategii, ale dysponując najnowocześniejszymi zdobyczami technologicznymi, Chiny konsekwentnie zwiększają swoją obecność militarną na wybrzeżach Oceanu Indyjskiego i w Basenie Morza Południowochińskiego. W skład chińskiego „Sznura Pereł” wchodzą: baza atomowych okrętów podwodnych na wyspie Hajnan, duża baza lotnicza na wyspie Woody Island (sporny archipelag Paraceli), porty i stacje paliwowe w Chittagong (Bangladesz) i Sittwe (Myanmar), oraz prawdopodobnie ukryte lotnisko i stacja radarowa na Wyspach Kokosowych (Myanmar). Chińskie porty znajdują się również w Hambantota, na leżącej u samego wybrzeża Indii Sri Lance, oraz w Gwadar w Pakistanie[4]. W celu zabezpieczenia swoich interesów oraz dywersyfikacji źródeł dostaw ropy naftowej, Pekin współfinansował również budowę rurociągu łączącego birmański port Kyaukpyu z chińskim Kunming[5].

Porównanie potencjału nie wypada zatem szczególnie korzystnie dla młodej indyjskiej demokracji. Wydaje się, że Chiny, które oskarżają swojego strategicznego rywala o rozwój „żelaznej kurtyny” same podejmują zdecydowanie bardziej stanowcze kroki wymierzone w bezpieczeństwo narodowe Indii. W wyniku rozwoju chińskich baz militarnych na wyspach Oceanu Indyjskiego oraz pogłębianego w ostatnich latach partnerstwa strategicznego ze Sri Lanką sznur chińskich pereł coraz ciaśniej zaciska się na indyjskim gardle.

Sri Lanka w objęciach Chin

Jednym z najważniejszych sojuszników Chin w tym regionie pozostaje Sri Lanka. Strategiczny sojusz z Państwem Środka zawarł jej poprzedni prezydent – Mahinda Rajapaksa, który przez prawie dziesięć lat sprawował na wyspie niemal absolutną władzę. Współpraca z ChRL okazała się dla niego nadzwyczaj korzystna. W przeciwieństwie do partnerów zachodnich, Chiny nie pytają ani o prawa mniejszości narodowych, ani o zbrodnie wojenne popełnione przez lankijskich żołnierzy w czasie krwawej wojny domowej. W zamian za zgodę na budowę chińskiej bazy w Hambantota z Pekinu popłynęły pieniądze przeznaczone na budowę dróg, lotnisk i portów.

Wsparcie finansowe i militarne Pekinu okazało się decydującym czynnikiem, który w 2009 roku przesądził o zakończeniu niemal trzydziestoletniego konfliktu między buddyjskimi Syngalezami a liczącą 2 miliony osób mniejszością tamilską, wyznającą hinduizm. Faworyzowani przez brytyjską administrację kolonialną Tamilowie utracili wszystkie swoje prawa po uzyskaniu przez wyspę niepodległości w 1948 roku. Przez kolejne dziesięciolecia mniejszość tamilska była obiektem szykan ze strony buddyjskich elit politycznych i w latach 80. rozpoczęła rozpaczliwą walkę z siłami rządowymi.

Partyzanci z organizacji Tamilskie Tygrysy założyli na północy Cejlonu odrębne, choć nieuznawane na świecie państwo. Prowadzona przez Tamilów i Syngalezów wojna domowa obfitowała w akty terroru wobec ludności cywilnej, zabójstwa i zamachy. Gorzkie zwycięstwo sił rządowych w 2009 roku przypieczętowała masakra separatystów i ich zwolenników, a także śmierć ponad 40 tysięcy cywilów, spośród których część wykorzystana została przez powstańców jako żywe tarcze[6]. Do zwycięstwa sił rządowych w dużej mierze rękę przyłożyli Chińczycy, którzy w końcowej fazie wojny wyposażyli lankijskie wojsko w nowoczesne uzbrojenie i umożliwili tym samym bezpośredni atak sił rządowych na miasta rebeliantów.

Od tej pory relacje chińsko-lankijskie kwitną. Jak donosi dziennik The Guardian, Sri Lanka wydała w marcu bieżącego roku pozwolenie na budowę przez Chińczyków ogromnej dzielnicy portowej w stolicy kraju – Colombo. Wart niemal półtora miliarda dolarów projekt, rozpoczęty we wrześniu 2014 roku przez prezydenta Xi Jinpinga, obejmuje plan budowy bloków mieszkalnych, doków portowych, a nawet toru wyścigowego dla Formuły 1. Zajmująca obszar ponad 230 hektarów budowa będzie największą inwestycją zagraniczną w historii wyspy.

Chiny pozostają również największym lankijskim pożyczkodawcą. Fundusze uzyskane od Chińczyków pomogły zrewitalizować kraj i rozwinąć infrastrukturę. Niestety wszystko ma jednak swoją cenę. Nowo wybrany rząd atakuje byłego prezydenta i oskarża go o wyrażenie zgodyna niekorzystne dla wyspy warunki kredytowe oraz uzależnienie kraju od chińskiego kapitału w zamian za wsparcie udzielone mu w trakcie wojny. Wzmożona obecność Chińczyków na wyspie ma także za zadanie umocnić pozycję Państwa Środka na oceanie Indyjskim. Obecność chińskiej marynarki wojennej w portach strategicznie położonego Cejlonu umożliwia kontrolę szlaków handlowych, a ponadto ogranicza potencjał Indii w regionie.

Jak donosi chińska agencja prasowa Xinhua, 7 kwietnia 2016 roku oba państwa zgodziły się, aby rozwinąć bilateralną umowę o strategicznym partnerstwie. Podpisano serię porozumień w sektorze finansowym oraz podjęto decyzję o pogłębieniu współpracy gospodarczej i przyznaniu chińskich inwestycji na rozbudowę infrastruktury drogowej i centrów opieki medycznej. Wickremesinghe, premier Sri Lanki, w trakcie wizyty w Pekinie miał również wyrazić nadzieję na pogłębienie obopólnych korzyści płynących ze współpracy z Chinami. Jak stwierdził, chciałby, żeby jego kraj wykorzystał doświadczenie Chin w celu opracowania wspólnej strategii rozwoju. Ze względu na swoje strategiczne położenie Sri Lanka mogłaby stać się ważnym elementem morskiej odnogi nowego jedwabnego szlaku, a budowany w stolicy port miałby pełnić funkcję przystanku przeładunkowego oraz centrum logistycznego dla dalszego eksportu chińskich towarów do krajów Bliskiego Wschodu i Afryki[7].

Obie strony wyraziły zainteresowanie odbyciem trzeciej tury dwustronnych rozmów na temat powołania chińsko-lankijskiej strefy wolnego handlu[8]. Wydaje się, że to właśnie negocjowana umowa stanowić może sedno chińskiej hojności wobec wyspy. Przekształcenie jej stolicy w port przeładunkowy i najważniejsze na południowej arterii centrum logistyczne nowego Jedwabnego Szlaku oraz utworzenie strefy wolnego handlu w dalszej perspektywie pozwoli Chinom na ogromne oszczędności. W dłuższej perspektywie zwrócą się chińskie inwestycje w infrastrukturę i kredyty udzielone Sri Lance. Dla wyspy oznaczać to będzie szybki rozwój, tysiące nowych miejsc pracy oraz zwiększenie prestiżu międzynarodowego. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że będzie to cena za lankijską wolność, a wyspa utraci resztkę swojej niezależności.

[1] Tvn24.pl, Chiny “budują dwa kolejne lotniskowce”, http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/chiny-buduja-dwa-kolejne-lotniskowce,574032.html (dostęp 10 kwietnia 2016 roku).

[2] Thediplomat.com, India Approves $8 Billion Plan for Nuclear Subs, Stealth Frigates, http://thediplomat.com/2015/02/india-approves-8-billion-plan-for-nuclear-subs-stealth-frigates/ (dostęp 10 kwietnia 2016 roku).

[3] Theworldreporter.com, Indian String of Pearls “ Unstringing” Chinese String of Pearls Theory, http://www.theworldreporter.com/2013/06/unstringing-chinese-string-of-pearls.html (dostęp 10 kwietnia 2016 roku).

[4] Maciej Karczewski, Azjatyckie Strategie Bezpieczeństwa, „Sznur Pereł” – Chińska Strategia na Rzecz Bezpieczeństwa Energetycznego, http://cyfroteka.pl/catalog/ebooki/0203552/020/ff/101/OEBPS/Text/section005.xhtml (dostęp 10 kwietnia 2016 roku).

[5] Polska-azja.pl, Rywalizacja indyjsko-chińska w Azji południowej,
http://www.polska-azja.pl/2012/02/07/m-zdzieborska-rywalizacja-indyjsko-chinska-w-azji-poludniowej/ (dostęp 10 kwietnia 2016 roku).

[6] Wiadomości.wp.pl, Sri Lanka na nowym kursie – przyszłość rajskiej wyspy zależy od trzech mocarstw,
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Sri-Lanka-na-nowym-kursie-przyszlosc-rajskiej-wyspy-zalezy-od-gry-trzech-mocarstw,wid,17527753,wiadomosc.html?ticaid=116cf3&_ticrsn=3 (dostęp 10 kwietnia 2016 roku).

[7] Xinhuanet.com, China, Sri Lanka Pledge to Further Advance Strategic Cooperation, http://news.xinhuanet.com/english/2016-04/08/c_135259424.htm (dostęp 10 kwietnia 2016 roku).

[8] Xinhuanet.com, China, Sri Lanka issue joint statement on cooperation,
http://news.xinhuanet.com/english/2016-04/09/c_135263589.htm (dostęp 10 kwietnia 2016 roku).

Jan Furmanek
Absolwent warszawskiej uczelni Collegium Civitas na kierunku Stosunki Międzynarodowe - Studia Azjatyckie. Po ukończeniu studiów licencjackich wyjechał do Chin pogłębiać swoją wiedzę o języku i kulturze. Obecnie student Zhejiang International Studies University, uczestnik rocznego programu nauki języka mandaryńskiego w Hangzhou. Jego zainteresowania akademickie skupiają się wokół stosunków politycznych Chin z krajami Europy Środkowej i Wschodniej, perspektyw gospodarczej współpracy ChRL i Rzeczypospolitej Polskiej oraz geopolityki Azji Wschodniej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *