Home > Gospodarka i Polityka > Chińska matura za pasem, czyli słów kilka o gaokao

Chińska matura za pasem, czyli słów kilka o gaokao

W przyszłym miesiącu w całych Chinach rozpoczną się egzaminy, które zadecydują o przyszłości licealistów. W Państwie Środka nazywa się je potocznie gaokao (高考). Pełna nazwa to National Higher Education Entrance Examination – 普通高等学校招生全国统一考试(Pǔtōng gāoděng xuéxiào zhāoshēng quánguó tǒngyī kǎoshì). Testy te są odpowiednikiem polskiej matury.

Od 1952 roku gaokao jest obowiązkowe dla kandydatów na wyższe uczelnie. Liczba osób podchodzących do egzaminów jest oszałamiająca – w roku 2015 testy zdawało aż 9,5 miliona młodzieży. Obserwuje się jednak spadek liczby absolwentów szkół średnich, biorących udział w gaokao. Głównym powodem tego zjawiska jest niż demograficzny.

Dopiero w tym roku w całym kraju wprowadzone zostaną jednakowe arkusze egzaminacyjne. W większości prowincji chińscy licealiści obowiązkowo zdają trzy przedmioty: literaturę chińską, matematykę oraz język angielski. Dodatkowo wybierają przedmioty z dwóch obszarów: nauk humanistycznych oraz nauk przyrodniczych. Wyniki egzaminów determinują wybór ścieżki kariery zawodowej każdego młodego Chińczyka i wywierają ogromny wpływ na ich przyszłość. Absolwenci najbardziej prestiżowych uczelni wyższych mają szansę na znalezienie dobrej pracy i wysokie zarobki.

W tym roku ogromne kontrowersje wzbudził jeden z projektów chińskich władz. Zobowiązuje on uniwersytety położone w bogatszych regionach do zapewnienia określonej ilości miejsc studentom z mniej rozwiniętych rejonów Chin. Jak podaje China Daily, prowincje Jiangsu i Hubei mają przyjąć kolejno: 38.000 i 40.000 osób pochodzących z Tybetu i Xinjiangu. Celem tej polityki jest wyrównanie szans chińskich uczniów oraz rozwój bardziej zacofanych prowincji.

Pomysł ma zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników. Oponenci zwracają uwagę na braki w edukacji przyszłych studentów, pochodzących z mniej rozwiniętych rejonów Chin. Zrównanie poziomu wiedzy studentów z miasta i wsi pochłonie wiele czasu i energii licealistów; część z nich może nie wytrzymać presji i w efekcie zrezygnować z nauki. Oddanie sporej ilości miejsc kandydatom z biednych regionów oznacza również zaostrzenie rywalizacji między uczniami pochodzącymi z miast. Zdaniem przeciwników należałoby włożyć więcej wysiłku w rozwój edukacji na poziomie szkoły podstawowej i średniej, aby zapewnić uczniom jednakowe szanse. Jednakże pomysł byłby dość trudny w realizacji ze względu na słabiej wykształconą kadrę oraz brak zajęć dodatkowych w biedniejszych rejonach.

14. maja w Nankinie i Wuhanie odbyły się protesty, w których udział wzięli przede wszystkim rodzice zaniepokojeni przyszłością swoich dzieci. Ministerstwo Edukacji jednak uspokaja i zapewnia, że nowa reforma nie uderzy w licealistów pochodzących z bogatszych regionów. W zeszłym roku w prowincji Jiangsu 390.000 młodych Chińczyków wyraziło chęć przystąpienia do gaokao, z czego egzamin zdało 89%. W tym roku zarejestrowało się 30.000 osób mniej, dlatego według Ministerstwa uczelnie są w stanie przyjąć dodatkowo osoby z biedniejszych prowincji.

Kolejną zmianą w gaokao, która obowiązywać będzie tegorocznych maturzystów, jest uznanie ściągania za przestępstwo. Osoba oskarżona o oszustwo może spędzić do siedmiu lat w więzieniu. W położonym na południu Guangzhou uczniowie, aby dostać się na salę egzaminacyjną, muszą przejść przez wykrywacz metali, pobierane są też ich odciski palców.

Oprócz surowych regulacji w całej prowincji Guangdong wprowadzono specjalne przepisy, które pozwalają dzieciom migrantów przystąpić do gaokao razem z mieszkańcami regionu. Jest to duże ułatwienie, zważywszy na to że niektóre rodziny pochodzą z bardzo odległych części Chin. W latach wcześniejszych uczniowie chcący przystąpić do egzaminu musieli obowiązkowo powrócić do miejscowości, z której pochodzą, nawet jeśli uczęszczali do szkół średnich na terenie prowincji. Nowe regulacje związane są z reformą systemu hukou. Jeśli uczeń chce przystąpić do gaokao w prowincji, wymagane jest, aby jeden z rodziców był legalnie zatrudniony, posiadał zezwolenie na pobyt i płacił składki na społeczne ubezpieczenie przez okres przynajmniej trzech lat. W Guangdong prawie 10.000 uczniów szkół średnich, którzy podchodzą w tym roku do egzaminów, to dzieci migrujących robotników.

http://www.globaltimes.cn/content/983373.shtml

http://english.cri.cn/12394/2016/05/17/4101s927950.htm

http://en.yibada.com/articles/123782/20160516/new-gaokao-reform-spark-outcry-from-chinese-parents.htm

http://en.people.cn/n3/2016/0512/c90000-9056834.html

http://www.chinadaily.com.cn/china/2016-05/21/content_25398129.htm

http://www.wsj.com/articles/why-so-many-chinese-students-come-to-the-u-s-1462123552

http://wenr.wes.org/2016/05/the-gaokao-history-reform-and-international-significance-of-chinas-national-college-entrance-examination/

http://english.cri.cn/12394/2016/05/15/4204s927692.htm

Autor zdjęcia: 2 dogs

Izabela Ufnowska
Studentka studiów magisterskich Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na kierunku sinologia. Dwukrotnie otrzymała stypendium językowe. Pierwszy raz w roku 2013 studiowała przez semestr na Yunnan Normal University w Kunmingu. Aktualnie przebywa na rocznym stypendium w Nankinie. Chinami interesuję się już od czasów licealnych, szczególnie fascynuje ją historia, literatura i kultura chińska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *