Home > Analizy > 25 lat sąsiedztwa, czyli krótkie podsumowanie stosunków indyjsko – chińskich po 1991 roku

25 lat sąsiedztwa, czyli krótkie podsumowanie stosunków indyjsko – chińskich po 1991 roku

Na wstępie chciałbym postawić pewną hipotezę. Otóż moim zdaniem Indie są dla Chin zarówno partnerem, jak i strategicznym konkurentem jednocześnie. Oba kraje prowadzą prężną wymianę handlową oraz wspólnie działają na rzecz bezpieczeństwa na kontynencie azjatyckim. Jednocześnie stosunki między nimi podszyte są dużą dozą nieufności oraz naznaczone rywalizacją o prymat w regionie. Jak pisze Robert Kagan, Hindusi, podobnie jak Chińczycy, obudzili w sobie geny nacjonalizmu i wraz z rosnącą siłą gospodarczą kraju zapragnęli dla niego statusu mocarstwa w XIX-XX-wiecznym rozumieniu tego terminu[1]. To znaczy – tego, którego byliśmy świadkiem w Europie po Kongresie Wiedeńskim, aż do rozpadu imperiów kolonialnych po II Wojnie Światowej.

Co więcej, Chiny zacieśniają więzy z wiecznym wrogiem Indii – Pakistanem[2], zaś te nie pozostają dłużne i nawiązują bliższe relacje z Japonią oraz USA. Niedawno jednak doszło do czasowego zbliżenia obu pretendentów do miana regionalnego mocarstwa. Sam proces został zapoczątkowany wraz z zakończeniem Zimnej Wojny i normalizacją stosunków między obydwoma państwami, co było efektem pekińskiej wizyty indyjskiego ministra spraw zagranicznych w styczniu 1991 roku[3]. W grudniu tegoż samego roku z kilkudniową wizytą w New Delhi gościł premier Chińskiej Republiki Ludowej Li Peng, notabene była to pierwsza oficjalna wizyta chińskiego decydenta od czasu wojny między oboma państwami w 1962 roku, która to wojna po dziś dzień stanowi bolesny epizod w relacjach między nimi[4]. Rewizyta hinduskiego szefa rządu Narashimy Rao mająca miejsce we wrześniu 1993 roku miała za cel uregulowanie granicy i ograniczenie obecności wojskowej na spornym terytorium. Efektem stało się porozumienie o utrzymaniu pokoju i spokoju wzdłuż chińsko-indyjskiej linii faktycznej kontroli, w którym premier Indii uzyskał realizację drugiego ze swoich postulatów, co stało się przyczynkiem do dalszej poprawy wzajemnych stosunków i zmniejszenia napięcia w regionie. W kolejnym porozumieniu o wojskowych środkach budowy zaufania wzdłuż linii faktycznej kontroli, podpisanym w listopadzie 1996 roku w trakcie pobytu przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Jiang Zemina w Republice Indyjskiej, oba państwa zobowiązały się do nieprzeprowadzania manewrów wojskowych w rejonie spornym.

Indie postanowiły jednak dołączyć do klubu mocarstw atomowych (Kagan z typowym dla realistów cynizmem zauważa, że kraje aspirujące do grona mocarstw czują się nim dopiero, gdy posiądą broń jądrową), więc w 1998 roku w krótkim czasie, 11 i 13 maja, New Delhi przeprowadziło dwie próby jądrowe. Jednocześnie szef indyjskiego resortu obrony George Fernandes określił komunistyczne Chiny mianem „potencjalnego zagrożenia nr 1”, a premier tego kraju przypomniał, iż ChRL zaatakowało Indie już raz w 1962 roku i ponadto pomogło Pakistanowi stać się mocarstwem nuklearnym[5]. Chiny nie pozostały dłużne swoim południowym sąsiadom i ostro potępiły indyjskie testy nuklearne oraz oskarżyły Hindusów o sprowokowanie atomowego wyścigu zbrojeń na kontynencie azjatyckim. Jednakże już rok później, dzięki zajęciu przez Pekin neutralnego stanowiska w indyjsko – pakistańskim konflikcie o Kargil, nadszarpnięte stosunki dwustronne udało się poprawić. Jeszcze tego samego roku indyjski minister spraw zagranicznych Jaswant Singh udał się z wizytą do Pekinu, a w lutym 2000 roku oba państwa porozumiały się co do członkostwa ChRL w Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Latem 2003 roku we wspólnej deklaracji Indie uznały Tybet za część terytorium ludowych Chin, a te zrewanżowały się tym samym uznając de facto prawa Republiki Indyjskiej do Sikkimu. W 2005 i 2006 roku premier, a następnie przewodniczący Chin przebywali z oficjalną wizytą w Indiach. W 2007 i 2010 roku indyjscy politycy w rewanżu odwiedzili Państwo Środka. Wizyta szefa rządu Chińskiej Republiki Ludowej w 2005 roku stała się okazją do pogłębienia wzajemnej współpracy m. in. poprzez ustanowienie indyjsko – chińskiego strategicznego i kooperatywnego partnerstwa dla pokoju i dobrobytu[6] oraz uznanie nadchodzącego roku 2006 „rokiem przyjaźni Indii i Chin”. Między Państwem Środka a Republiką Indyjską narodziła się także ograniczona współpraca militarna. Nie jest to jednak relacja podobna do tej między Rosją a Chinami, a więc typu „sprzedawca – klient”, lecz raczej dobrosąsiedzka współpraca państw zainteresowanych ograniczeniem zewnętrznych wpływów w regionie oraz potencjalnie modernizacją znacznych ilości posiadanego wojskowego sprzętu i wyposażania radzieckiej proweniencji. Pierwsze wspólne ćwiczenia wojskowe odbyły się w marcu 2004 roku, a kilka miesięcy później dowódca armii indyjskiej przebywał z oficjalną wizytą w ChRL[7]. Natomiast w 2007 i 2008 roku doszło do wspólnych ćwiczeń wojskowych w dziedzinie zwalczania terroryzmu, ekstremizmu i separatyzmu, nazwanych propagandowo „trzema złami”. Poruszając kwestie wojskowe nie  można jednak zapomnieć o szczególnie drażliwej dla New Delhi ekspansji komunistycznych Chin w rejonie Oceanu Indyjskiego. Realizowana jest nie tylko poprzez znaczne inwestycje na Sri Lance, w Myanmarze czy w Pakistanie, czy poprzez dostawy broni do powyższych państw, ale przede wszystkim w postaci tzw. łańcucha pereł, czyli sieci baz morskich od Chin po Zatokę Perską i Afrykę. Mają one zapewnić zaplecze dla chińskiej marynarki wojennej, która to ma strzec interesów Państwa Środka w regionie oraz ciągłości dostaw ropy naftowej[8]. Indie, w ramach nieformalnych retorsji, wraz z marynarką wojenną Stanów Zjednoczonych regularnie odbywają wspólne ćwiczenia morskie pod nazwą Malabar u wybrzeży Okinawy, a także manewry w Zatoce Bengalskiej. Sytuacja ta wywołuje sporą irytację w Pekinie, a co ciekawe w samych ćwiczeniach obok USA uczestniczą także inne państwa uważane za potencjalnych rywali ChRL, np. marynarki Australii, Japonii czy Singapuru[9].

Początek formalizacji stosunków handlowych między Republiką Indyjską a Chinami przypada na początek ostatniej dekady XX wieku. To właśnie w latach 1991-1992 podpisano trzy ważne porozumienia handlowe, w tym o uniknięciu podwójnego opodatkowania, a w roku 1996 rozpoczęto negocjacje nad porozumieniem o wspólnej ochronie inwestycji. Zarówno w latach osiemdziesiątych, jak i dziewięćdziesiątych poziom wymiany handlowej między oboma państwami był niski i oscylował w granicach 3 mld USD rocznie. Dla porównania, tyle wart był import i eksport w stosunkach chińsko – białoruskich w 2013 roku czy chińsko – rumuńskich w roku 2012[10]. Co, nawet biorąc pod uwagę czynnik inflacji czy różnicy poziomów rozwoju gospodarczego itd., wskazuje na bardzo niskie obroty handlowe. Nie można zapominać, iż Indie ok. 2000 roku przekroczyły poziom miliarda mieszkańców, w sytuacji, gdy współczesną Białoruś i Rumunię zamieszkuje odpowiednio 10 i 20 mln obywateli. Nagły zwrot w kwestii dwustronnych kontaktów gospodarczych zanotowano na przełomie wieków, to właśnie wtedy wolumen wymiany handlowej między oboma państwami wzrósł od roku 2000 do 2008 roku blisko 25-krotnie (!), z 2,1 mld USD do 52 mld USD, a Indie stały się dziesiątym partnerem handlowym ChRL. Pośrednio jest to zapewne efekt wstąpienia Chińskiej Republiki Ludowej do Światowej Organizacji Handlu (WTO) 11 grudnia 2001 roku[11], ale także dobrej koniunktury na rynkach światowych i coraz szybciej postępującej globalizacji. Zmianie uległa również struktura handlu między krajami. Surowce, jedwab czy chemikalia ustąpiły miejsca rudom metali, stali oraz wyrobom przemysłu elektrycznego i elektronicznego. W 2014 roku wymiana handlowa między obydwoma krajami przekroczyła już pułap 70 mld USD. Dla porównania, blisko dziesięciokrotnie mniejsza pod względem liczby ludności Rosja, w relacjach z Chinami osiągnęła w tym samym roku poziom ponad 95 mld USD. Jednocześnie należy podkreślić, iż Indyjski eksport do Chin to jedynie nieco ponad 16 mld USD, czyli ok. 23% wolumenu[12]. ChRL osiągnęło więc kosztem Indii nadwyżkę handlową w wysokości ok. 38 mld USD. Oba kraje są również dla siebie konkurencją wobec potencjalnych inwestycji rodem z Europy i USA, choć wydaje się, iż ustabilizował się między nimi swoisty podział pracy – w Chinach prowadzi się działalność wytwórczą, natomiast Indie stały domem dla outsourcingu usług finansowych. Z drugiej strony trzynasty „plan pięcioletni” na lata 2016-2020 przewiduje między innymi wzrost udziału sektora usług w wytworzeniu chińskiego PKB oraz większe otwarcie rynku finansowego w tym kraju[13]. Co ciekawe, to firmy o hinduskiej i chińskiej proweniencji zaczynają ze sobą konkurować również jako potencjalni inwestorzy na rynkach europejskich czy amerykańskich, warto przypomnieć, iż marka samochodów Jaguar stała się własnością hinduskiej firmy TATA, szwedzkie Volvo zaś – chińskiej firmy Geely[14]. Trend ten zapewne będzie się pogłębiał.

Podsumowując, stosunki indyjsko – chińskie są na chwilę obecną poprawne i rozwijają się raczej prężnie, szczególnie w obszarze gospodarczym. Warto jednak podkreślić, iż istnieją obszary, które kładą się cieniem na wspólnych relacjach. Mowa tu oczywiście o historycznie drażliwej kwestii nieuregulowanej granicy w rejonie Kaszmiru (Indie roszczą sobie prawa do przeszło 120 tysięcy kilometrów kwadratowych zajętego przez Chiny terytorium) czy braku wsparcia ze strony Chin dla indyjskich dążeń do zajęcia stanowiska stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ. Ponadto Indie mogą być zaniepokojone rozbudową chińskiego potencjału militarnego (ze szczególnym uwzględnieniem wyrzutni rakiet z głowicami jądrowymi) w Tybecie[15]. Chiny zaś regularnie wyrażają swoje niezadowolenie z coraz bliższych relacji Indii z głównymi antagonistami Chin w rejonie Azji i Pacyfiku – Japonią oraz Stanami Zjednoczonymi. Ironicznie można stwierdzić, że podstawowym problemem Pekinu i New Delhi jest fakt, że region Azji i Pacyfiku są zbyt mały dla dwóch pretendentów do roli regionalnego (i nie tylko) mocarstwa.

[1] R. Kagan, Powrót historii i koniec marzeń, Poznań 2009, s. 48-50.

[2] Zob. A. Głogowski, Chiny – Pakistan – Afganistan. Nowe mocarstwo wobec starych wyzwań: http://www.dyplomacja.org/index.php/pl/analizy/178-chiny-pakistan-afganistan-nowe-mocarstwo-wobec-starych-wyzwan1.html, (dostęp: 17 lipca 2016).

[3] A. Jaskólska, Chiny i Indie – Relacje między azjatyckimi gigantami. Współpraca czy rywalizacja?: http://stosunki.pl/?q=node/1155, (dostęp: 17 lipca 2016).

[4] Zob. T. Okraska, Spór graniczny między Chińską Republiką Ludową a Republiką Indii, „Pisma Humanistyczne” 2013, nr 9, s. 37-56.

[5] R. Kagan, Powrót historii… op. cit., s. 51.

[6] M. Nawrot, Chiny – Indie: Pojedynek gigantów?: http://www.psz.pl/116-bezpieczenstwo/chiny-indie-pojedynek-gigantow, (dostęp: 17 lipca 2016).

[7] Ibidem.

[8] Zob. J. Furmanek, Projekcja sił na wodach Oceanu Indyjskiego – zacieśnienie Sznura Pereł i ożywienie na linii Pekin – Colombo: http://peoplessquare.pl/2016/04/16/projekcja-sil-na-wodach-oceanu-indyjskiego-zaciesnienie-sznura-perel-i-ozywienie-na-linii-pekin-colombo/, (dostęp: 17 lipca 2016); IAR, Indie zaniepokojone rosnącą obecnością Chin na Oceanie Indyjskim: http://www.psz.pl/tekst-36624/Indie-zaniepokojone-rosnaca-obecnoscia-Chin-na-Oceanie-Indyjskim, (dostęp: 17 lipca 2016); M. Adamczyk, Chiny „wychodzą w morze”, czyli pierwsza zamorska baza ChRL w Dżibuti: http://peoplessquare.pl/2016/05/19/chiny-wychodza-w-morze-czyli-pierwsza-zamorska-baza-chrl-w-dzibuti/: (dostęp: 17 lipca 2016).

[9] R. Kagan, Powrót historii… op. cit., s. 53.

[10] The World Integrated Trade Solution: http://wits.worldbank.org/ (dostęp: 17 lipca 2016).

[11] eChiny.pl, Chiny i WTO: http://echiny.pl/gospodarka/chiny-i-wto/, (dostęp: 17 lipca 2016).

[12] The World Integrated Trade Solution…. op. cit.

[13] Profil portalu People’s Square na Facebooku, Czego oczekiwać po 13. Pięciolatce?: https://www.facebook.com/peoplessquarepl/photos/pb.503418956493834.-2207520000.1460784558./576405419195187/?type=3&theater, (dostęp: 17 lipca 2016); M. Feldstein, Najnowszy Plan Pięcioletni w Chinach: https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/najnowszy-plan-piecioletni-w-chinach/, (dostęp: 17 lipca 2016).

[14] M. Lekki, Chińskie Volvo, hinduski Jaguar – sprawdź, do kogo należą te marki samochodów: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Chinskie-Volvo-hinduski-Jaguar-sprawdz-do-kogo-naleza-te-marki-samochodow-3134706.html, (dostęp: 17 lipca 2016).

[15] K. Kubiak, Tragedia Tybetu a strategia rozwojowa Chin, „Rocznik Bezpieczeństwa Międzynarodowego”, 2008, t. 3. s. 100-102.

Autor zdjęcia: Nick Kenrick

Marcin Adamczyk
Autor ukończył Stosunki Międzynarodowe na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego w 2013 roku obroniwszy, z oceną bardzo dobrą, pracę nt. geopolitycznej roli Chin na Pacyfiku. Rok później podjął Studia Doktoranckie na kierunku Nauki o Polityce, na tym samym wydziale. Autor w ramach Pracowni Koordynacji Badań i Dydaktyki Bezpieczeństwa Narodowego zajmuje się dydaktyką i badaniami nt. bezpieczeństwa i obronności. Obszary badawcze którymi się zajmuje to polityka bezpieczeństwa ChRL, relacje międzynarodowe w obszarze Azji i Pacyfiku oraz potencjały militarne najważniejszych państw na świecie. Jednocześnie z zamiłowaniem poszukuje sprzeczności i powiązań, tam gdzie inny ich nie dostrzegają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *